Chcą być rowerową stolicą kraju. Nie mają nawet jednego roweru miejskiego

Action active activity 1449054
Article

Rafał Klima

3 lipca 2019

O tytuł "Rowerowej Stolicy Polski" powalczy wiele miast. Na Śląsku będzie to m.in. Chorzów i Świętochłowice. Te ostatnie z rowerów miejskich zrezygnowały. Po co im tytuł?

We wrześniu rusza pierwsza edycja konkursu. Zasady są proste. Trzeba pobrać bezpłatną aplikację, uruchomić i jeździć, aby nabić punkty. Miasto które zdobędzie ich najwięcej, uzyska honorowy tytuł "rowerowej stolicy" Polski.

Takie miasta jak Świętochłowice zwykle nie miało szans w podobnych programach, bo liczyły się kilometry. Teraz liczą się punkty, które liczone są proporcjonalnie do wielkości miasta”

mówi Adrian Blondzik, z zespołu prasowego UM Świętochłowice

Paradoksalnie, potencjalna rowerowa stolica Polski nie ma ani jednego roweru miejskiego. Miała, ale decyzją prezydenta Daniela Begera, zostały zlikwidowane. Stacji było pięć. Teraz nie ma ani jednej. Mieszkańcy muszą więc jeździć na własnych rowerach. Czy to wystarczy?

Aplikacja tworzy tzw. „mapy ciepła”. Są to obszary, które są najczęściej uczęszczane. Miasto zapewnia, że wyniki weźmie pod uwagę. Do czego?

Dzięki temu, że będziemy widzieć gdzie jeżdżą rowerzyści jesteśmy w stanie zaplanować na przyszłość nowe ścieżki, stacje lub infrastrukturę rowerową”

dodaje BLONDZIK

Podpowiemy, że warto wybudować je przy granicy z miastami ościennymi. Te już od dawna biorą udział w metropolitalnej sieci rowerowej. Tam na rowerach jeździ się nie tylko rekreacyjnie, ale także do pracy, na drugą stronę miasta czy do innych miejsc w metropolii. Świętochłowic w niej nie ma. Ale może wystarczy do bycia rowerową stolicą Polski wystarczy to, co jest?

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3