Co tam się wydarzyło? Zamiast konferencji prasowej PO doszło do kłótni, a wszystko zagłuszali związkowcy z Tauronu. Prezes spółki stwierdził, że Wojciech Saługa i Marek Sowa wpisują się w rosyjską propagandę.
Platforma Obywatelska, reprezentowana przez posłów Wojciecha Saługę i Marka Sowę, postanowiła kolejny raz skrytykować rząd wykorzystując Elektrownię Jaworzno. Na konferencji prasowej przed blokiem 910 MW posłowie PO przypomnieli zarzuty skierowane do władz Tauronu, które pojawiły się w ostatnim czasie w wielu publikacjach medialnych. Saługa podkreślił, że w bloku za 6,5 mld złotych wykorzystuje się węgiel złej jakości, co wpływa na jego efektywność. Według informacji opublikowanych przez Onet, w paliwie mają znajdować się m.in. metalowe przedmioty, które zatrzymują proces wytwarzania energii. Do wszystkich zarzutów odnosił się Tauron w oświadczeniach prasowych, w których zapewnił, że nie są one zgodne z prawdą.
Podobnie było w sprawie afery wokół sobotniej "awarii". Według spółki blok został odstawiony z powodu przeprowadzenia pełnego procesu oczyszczenia kotła oraz odżużlacza. Tauron nie wspomniał nic o awarii.
Na konferencję przedstawicieli opozycji przyszli związkowcy Solidarności, którzy od samego początku zagłuszali polityków. Pojawił się również prezes całej grupy Tauron, Paweł Szczeszek, który we wtorek 9 sierpnia przejął obowiązki prezesa zarządu spółki Nowe Jaworzno.
Prezes Szczeszek po wystąpieniu Saługi podszedł do mikrofonów i przerwał politykom. - Nie można tolerować kłamstw. Panowie wpisujecie się w rosyjską propagandę - powiedział prezes grupy Tauron. - Pozwólcie nam pracować i dokończyć pracę tego bloku. Na dzisiaj nie ma żadnej awarii - dodał.
Potem do głosu doszedł Marek Sowa, który przypomniał, że prezes grupy Rafako ma zarzucać Tauronowi niekompetencje oraz dostarczanie do bloku 910 MW węgla złej jakości. - Jaka jest prawda? Będziemy chcieli się dowiedzieć w trakcie naszej kontroli poselskiej w Ministerstwie Aktywów Państwowych - zapowiedział poseł Sowa. Następnie podszedł do nich związkowiec, który przerwał konferencję i stwierdził, że posłowie kłamią. I od tego zaczęło się całe zamieszanie. Przy każdej wypowiedzi polityków przedstawiciele strony społecznej próbowali ich zagłuszać. Następnie przy mikrofonie pojawił się znów prezes grupy Tauron i doszło do intensywnej wymiany zdań przy asyście związkowców.
To już kolejny raz, kiedy konferencja prasowa Wojciecha Saługi przed Elektrownią Jaworzno zamieniła się w chaotyczną dyskusję.