Ucieczka ulicami Bytomia, porzucone auto, narkotyki i kradzione rzeczy — to nie scenariusz filmu akcji, a prawdziwa historia z udziałem trzech nastolatków, którzy postanowili zabawić się w kierowców bez prawa jazdy.
We wtorkowy wieczór, tuż po godzinie 19:00, policyjni wywiadowcy zauważyli na ulicy Musialika w Bytomiu osobowe Renault z trzema młodymi pasażerami na pokładzie. Mundurowi postanowili zatrzymać auto do kontroli — chcieli sprawdzić, czy kierowca posiada uprawnienia. Zamiast jednak zahamować, pojazd gwałtownie przyspieszył i rozpoczął się pościg.
Radiowóz ruszył w ślad za uciekinierami, którzy pędzili aleją Jana Pawła II. Po krótkim pościgu nastolatkowie porzucili auto i próbowali uciec pieszo. Daleko jednak nie zaszli — po kilku minutach wpadli w ręce funkcjonariuszy. Jak się okazało, cała trójka była niepełnoletnia.
Co ciekawe, żaden z zatrzymanych nie przyznał się do prowadzenia pojazdu. Wszyscy natomiast byli pod wpływem środków odurzających, co potwierdziły wstępne badania. Dodatkowo w aucie znaleziono przedmioty pochodzące z kradzieży.
Teraz nieletni „piraci drogowi” odpowiedzą za swoje wybryki przed sądem. .