Mężczyźni najprawdopodobniej będący kibicami Odry Wodzisław napadli w toalecie wodzisławskiego hotelu Amadeus na młodego mężczyznę. Jak się okazało ofiara pobicia to... siostrzeniec jednego z najbardziej zasłużonych piłkarzy Odry.
Do zdarzenia doszło w nocy z 23 na 24 listopada ubiegłego roku. 22-letni chłopak bawił się ze znajomymi na dyskotece w hotelu Amadeus. O północy udał się do toalety. Tam podeszło do niego trzech mężczyzn mieniących się kibicami Odry Wodzisław. Zaczęli wypytywać chłopaka komu kibicuje.
Czułem, że to się może źle skończyć. Dlatego, chcąc uniknąć kłopotów odpowiedziałem, że nie interesuję się polską piłką nożną. Wtedy od jednego z nich niespodziewanie otrzymałem pierwszy cios w twarz. Zamroczyło mnie. Za chwilę posypały się kolejne uderzenia w głowę. W akcie rozpaczy zacząłem krzyczeć, że mój wujek jest czynnym piłkarzem Odry, którego z pewnością znają. Wtedy przestali bić i wyszli z toalety”
POSZKODOWANY DLA TUWODZISŁAW.pl
Jak opowiada pokrzywdzony portalowi tuwodzisław.pl, po chwili w toalecie pojawił się jeszcze inny mężczyzna, ktoś w rodzaju „szefa” kiboli. Podobno przedstawił się z imienia i nazwiska. Przeprosił za zajście i zasugerował, bym nie zgłaszał tego zdarzenia na policję.
Następnego dnia pobity chłopak udał się do szpitala po obdukcję lekarską oraz na policję, gdzie złożył zeznania.
Dwa dni później policjanci pokazali Szymonowi zdjęcia kilku mężczyzn, wśród których rozpoznał napastnika. Z nieoficjalnych informacji tuwodzisław.pl wynika, że podczas przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do pobicia. Po miesiącu od zdarzenia prokurator zdecydował się umorzyć dochodzenie, ponieważ według biegłego doszło do uszkodzeń ciała trwających nie dłużej niż 7 dni, a zajście nie godzi w interes społeczny.
Przestępstwo polegające na spowodowaniu u pokrzywdzonego opisanych obrażeń ciała jest czynem ściganym z oskarżenia prywatnego(…). Opisany czyn nie narusza interesu społecznego, a pokrzywdzony, jako osoba pełnoletnia może sam ścigać ustalonego sprawcę tego czynu na drodze prywatnoskargowej”
napisała w postanowieniu o umorzeniu postępowania prokurator Zuzanna Mikołajczyk z Prokuratury Rejonowej Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim
Szymon z rodzicami zapowiadają, że złożą zażalenie na decyzję prokuratury. Ich zdaniem nie powinno być przyzwolenia na tak brutalne pobicia w miejscach publicznych. Chłopak do dziś dnia narzeka podobno na bóle zatok i szczęki.
źródło: tuwodzisław.pl