Brudna wizytówka Chorzowa...

Ryn cho

Redakcja

14 stycznia 2020

Pod koniec czerwca ubiegłego roku chorzowski rynek został oficjalnie otwarty. Niestety dziś sam rynek, nie prezentuje się najlepiej. Płyta rynku jest zwyczajnie... brudna. To samo można powiedzieć o betonowych siedziskach. Z pewnością nie jest łatwo utrzymać czystość na rynku, ale nowy rynek jest wizytówką miasta. Niezbyt czystą wizytówką - informuje Dziennik Zachodni.

Jak informuje Dziennik Zachodni - Betonowe siedziska są poplamione i porysowane. W niektórych miejscach są też brzydkie napisy, a przypomnijmy, że siedziska pokryte są powłoką antygraffiti. Pełno na nich też piasku. Nie zachęcają do tego, by na nich usiąść. Sama płyta rynku też nie prezentuje się najlepiej. Plamy, brud i puste butelki po alkoholu przy siedziskach... w galerii, na zdjęciach, można zobaczyć, jak wyglądał na początku tego roku, chorzowski rynek.

Urząd Miasta dokłada starań, aby utrzymać w czystości rynek, jednak nadal spotyka się aktami wandalizmu bądź zwykła nieroztropnością części mieszkańców. Miasto co roku wydaje więcej na sprzątanie, a samo utrzymanie czystości na rynku kosztuje 300 tysięcy złotych -”
Kamil Nowak, rzecznik Urzędu Miasta w Chorzowie dla DZ

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3