Borusewicz: nie dostałem zaproszenia. Nie jadę na sierpniowe obchody

118651216 1640940489447659 79358281098675754 o

Redakcja

31 sierpnia 2020

Nie pcham się tam, gdzie nie jestem zaproszony - powiedział w poniedziałek wicemarszałek Senatu, działacz opozycji w PRL, Bogdan Borusewicz, odpowiadając na pytanie, czy weźmie udział w oficjalnych uroczystościach 40. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych w Gdańsku.

W poniedziałek w Gdańsku z udziałem m.in. prezydenta Andrzeja Dudy oraz premiera Mateusza Morawieckiego odbędą się obchody 40. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ "Solidarność". Główne uroczystości zaplanowano na godz. 15 na pl. Solidarności, gdzie planowane jest wystąpienie prezydenta.

Borusewicz, pytany w poniedziałek rano w Polsat News, czy weźmie udział w uroczystościach organizowanych przez rząd odparł:

Ja się nie pcham tam, gdzie nie jestem zaproszony

Na pytanie, czy nie chciałby, żeby chociaż na ten jeden dzień zostały zawieszone podziały polityczne, wicemarszałek Senatu odpowiedział, że chciałby, ale - jak powtórzył - nie pcha się tam gdzie nie jest zaproszony. "To jest chyba jasne" - zaznaczył.

Dodał, że bierze udział we wszystkich uroczystościach organizowanych przez Europejskie Centrum Solidarności. "Rozmawiam z ludźmi i staram się, aby ta rocznica przebiegała jak najlepiej" - podkreślił Borusewicz.

Pytany, co z jego perspektywy po tych czterech dekadach było kluczowe dla powodzenia tamtych wydarzeń, wicemarszałek Senatu powiedział, że dwie rzeczy były kluczowe.

Po pierwsze to, że prowadzili to ludzie zdeterminowani i tacy, którzy mieli do siebie pełne zaufanie, znali się, wiedzieli co robić. Oprócz tego grudzień 1970 roku tutaj na wybrzeżu, czyli podłoże dla tego strajku (w 1980 r. - PAP), bo grudzień, który był 10 lat wcześniej, zmienił jednak sposób myślenia i sposób oceny ówczesnej władzy

powiedział Borusewicz.

Wspominał, że tamtego 31 sierpnia 1980 r. jego główną troską było to, aby wypuszczono więźniów politycznych. "Całą opozycję w pewnym momencie wsadzono do aresztu i obawiałem się, że my skończymy strajk, a moich kolegów będą trzymali w aresztach. I to oczywiście byłoby wbicie klina między inteligencję i robotników, bo opozycja miała charakter inteligencki, tylko tutaj w Gdańsku udało się stworzyć opozycję, która miała charakter inteligencko-robotniczy" - mówił wicemarszałek Senatu.

Bogdan Borusewicz był jednym z tych, którzy przygotowali w 1980 r. strajk sierpniowy w Stoczni Gdańskiej, redagował postulaty. Po wprowadzeniu stanu wojennego kierował drugim strajkiem w Stoczni Gdańskiej (15-16 grudnia 1981). Ponad 4 lata ukrywał się i kierował podziemną Regionalną Komisją Koordynacyjną. W latach 1984-86 był członkiem Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej, następnie - Tymczasowej Rady NSZZ „Solidarność”. Aresztowany 10 stycznia 1986. Brał udział w strajkach w maju i sierpniu 1988 r. w Stoczni Gdańskiej. Od 1989 r. był członkiem prezydium, a w latach 1990-91 - wiceprzewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” i przewodniczącym Klubu Parlamentarnego NSZZ „Solidarność” (1991-1992). (PAP)

Foto: facebook.com/Bogdan-Borusewicz

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3