W Bieruniu zaginęła 12-letnia dziewczynka, która wyszła rano do szkoły i miała wrócić do domu po spotkaniu z koleżankami. Po wielu godzinach poszukiwań policjanci znaleźli ją nad ranem na przystanku. Cała i zdrowa, została przekazana rodzinie.
Bieruńscy policjanci otrzymali informację o zaginięciu 12-letniej dziewczynki około godziny 23.00. Z jego treści wynikało, że nastolatka wyszła rano z domu do szkoły, następnie po lekcjach miała udać się z koleżankami do sklepu, gdzie około godziny 19:20 miały się rozstać. Zdenerwowana rodzina najpierw próbowała odnaleźć dziewczynkę na własną rękę, jednak kiedy to nie przyniosło rezultatu, poinformowała o całej sytuacji Policję.
Bieruńscy stróże prawa ruszyli na poszukiwania 12-latki, której życie i zdrowie mogło być zagrożone.
Sytuacja była bardzo poważna z uwagi na wieczorną porę, spadającą temperaturę i brak dokładnych informacji, gdzie mogła znajdować się zaginiona. Około godziny 5.20 policjanci z wydziału ruchu drogowego w trakcie trwających poszukiwań, zauważyli siedząca na przystanku dziewczynkę wyglądem przypominającą zaginioną 12-latkę. Po rozpytaniu młodej dziewczyny policjanci ustalili, że jest to poszukiwana nastolatka - relacjonuje policja.
Dziewczynka cała i zdrowa została przekazana pod opiekę rodziny.