W styczniu rozpocząć się ma proces Piotra Sz., byłego strażnika miejskiego z Bielska-Białej, który jest oskarżony o zabicie w październiku ub.r. 33-letniej żony w ciąży – dowiedziała się w czwartek PAP w bielskim sądzie okręgowym, na którego wokandę trafi sprawa.
Decyzja o dokładnym terminie zostanie podjęta podczas posiedzenia organizacyjnego sądu, które odbędzie się 10 grudnia.
Akt oskarżenia bielska prokuratura rejonowa północ skierowała do sądu okręgowego pod koniec września. Piotr Sz. odpowie przed nim za zabicie w październiku ub.r. ze szczególnym okrucieństwem 33-letniej żony. Jednocześnie, używając przemocy wobec kobiety, doprowadził do przerwania ciąży, w wyniku czego dziecko zmarło. Do tego zarzutu się przyznał.
Zdaniem śledczych, oskarżony odpowie również za fizyczne i psychiczne znęcanie się nad kobietą. Do tego się nie przyznaje.
Piotrowi Sz. grozi mu kara dożywotniego więzienia.
Do zabójstwa doszło w październiku ub.r. Jak relacjonował wówczas rzecznik bielskich policjantów asp. szt. Roman Szybiak, Piotr Sz. zgłosił 18 października zaginięcie żony. Rozpoczęto jej poszukiwania. W akcję zaangażowała się rodzina zaginionej oraz przyjaciele.
Funkcjonariusze od początku nie dawali wiary podawanym przez męża okolicznościom zaginięcia. Śledczy (…) sprawdzali wszystkie możliwe wersje zaginięcia, weryfikowali informacje podawane przez męża oraz okoliczności sprawy. Dane, które zebrali, uzasadniały podejrzenie, że mąż miał swój udział w sprawie. Mężczyzna został zatrzymany
mówił Szybiak.
19 października przypadkowa osoba natknęła się w lesie pod Będzinem na ciało kobiety. Policjanci zidentyfikowali ją jako poszukiwaną. Następnego dnia Piotr Sz. został aresztowany tymczasowo na trzy miesiące. Od tego czasu przebywa za kratami.
Kobieta była pracownicą bielskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Oskarżony służył w Straży Miejskiej w Bielsku-Białej. (PAP)
foto: KMP Bielsko-Biała