Od 1 lutego bielski szpital wojewódzki wznawia porody rodzinne. Placówka podała we wtorek, że rodzącej kobiecie będzie mógł towarzyszyć jedynie ozdrowieniec, posiadający potwierdzenie przebycia zakażenia, lub zaszczepiony przeciw koronawirusowi.
Od drugiej dawki szczepionki musi minąć jednak co najmniej siedem dni
– podkreśliła rzecznik szpitala Anna Szafrańska.
Zastępca dyrektora szpitala ds. lecznictwa Krzysztof Pliszek poinformował, że bliski pacjentki otrzyma do wypełnienia ankietę epidemiologiczną.
"Po analizie dokumentu, wstępną decyzję o dopuszczeniu do porodu rodzinnego podejmie lekarz dyżurny lub położna izby przyjęć. Ostateczne zdanie w tej sprawie należało będzie do lekarza sprawującego nadzór na sali porodowej lub specjalisty, który będzie tam na dyżurze" – wyjaśnił.
Każdy, kto otrzyma taką zgodę, zostanie wpuszczony na blok porodowy dopiero w momencie rozpoczęcia porodu. „Bliski pacjentki będzie musiał opuścić trakt porodowy, który przeznaczony jest do przyjęcia rodzącej, odebrania porodu i wykonania niezbędnych zabiegów u mamy i noworodka, dwie godziny po rozwiązaniu” – podkreślił Pliszek.
Nie będzie również możliwości wejścia na oddział ginekologiczno-położniczy.
Osoba towarzysząca musi mieć na sobie fartuch, maseczkę, czepek chirurgiczny oraz rękawiczki. Można się w nie zaopatrzyć w placówce.
W związku z epidemią SARS–CoV-2 każdy, kto pozostaje w kwarantannie lub jest w izolacji, nie może uczestniczyć w porodzie ani wchodzić na teren szpitala wojewódzkiego
– podkreśliła Anna Szafrańska.
Porody rodzinne nie odbywały się od początku epidemii.
Szpital wojewódzki w Bielsku-Białej to jedna z większych i najnowocześniejszych placówek na południu Polski. Posiada m.in. 17 oddziałów i 19 poradni specjalistycznych.