Starszy sierżant Robert Pawłowski na co dzień służy w Bielsku-Białej. Na jednej z głównych ulic Żywca zauważył osobowego mercedesa, który jechał z rozbitymi światłami mijania, odbijał się od znaków drogowych i zajeżdżał drogę innym kierującym. Jak się okazało, 21-latek był pijany.
Mundurowy, który tego dnia miał wolne, ruszył za pojazdem 21-latka i dawał mu sygnały, aby się zatrzymał. Kierowca mercedesa jechał jednak dalej, po drodze najeżdżając na znaki drogowe i wysepki na jezdni, zajeżdżał drogę kierującym jadącym z przeciwka omal nie doprowadzając do wypadku.
CZYTAJ TAKŻE: Bielsko-Biała. Uciekała przed policją na podwójnym gazie!
St. sierż. Pawłowski powiadomił o zdarzeniu dyżurnego żywieckiej komendy, aby skierował na miejsce patrol drogówki. Zanim jeszcze przyjechali na miejsce mundurowi z ruchu drogowego - zatrzymał mercedesa. Kompletnie pijanego kierowcę poinformował, że jest policjantem i zabrał mu kluczyki.
Za jazdę na "podwójnym gazie" 21latkowi grozi kara nawet 2 lat więzienia, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów. Musi się także liczyć z tym, że z własnej kieszeni będzie płacił za spowodowane szkody.