Pijany kierowca, który podróż zakończył na ogrodzeniu jednej z posesji w Bielsku-Białej, okazał się osobą poszukiwaną przez sąd. Miał trafić do więzienia na pół roku. Teraz grozi mu kolejny wyrok. Za kratami może spędzić kolejne 2 lata – podała w piątek bielska policja.
Rzecznik bielskich policjantów asp. szt. Roman Szybiak poinformował PAP, że funkcjonariuszy powiadomił świadek wypadku. 28-letni kierowca wjechał w ogrodzenie jednej z posesji. Jego zachowanie wskazywało, że jest pijany. Na miejsce szybko pojawili się policjanci. Po badaniu stanu trzeźwości okazało się, że kierowca ma blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
"Po sprawdzeniu 28-latka w policyjnej bazie danych okazało się, że jest on poszukiwany. Ukrywał się, bo miał do odbycia karę pół roku pozbawienia wolności. Stróże prawa zatrzymali 28-letniego bielszczanina, a samochód, który rozbił na ogrodzeniu, odholowali na parking strzeżony"
powiedział Szybiak.
Mężczyzna trafił już do zakładu karnego, gdzie będzie odsiadywał swój stary wyrok. "Tam też poczeka na nowy. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grożą mu nawet 2 lata za kratami, zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna" – zaznaczył rzecznik bielskiej policji.(PAP)