W Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej zakończyła się inwestycja związana ze zmianą lokalizacji oddziałów chirurgii ogólnej i naczyniowej oraz neurologii – poinformowała w piątek placówka. Koszt inwestycji to blisko 3 mln zł.
Koszt inwestycji został w większości pokryty dzięki dotacji z budżetu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego w wysokości 2,6 mln złotych.
Po remoncie oddział neurologiczny z pododdziałem udarowym zajmuje dwa skrzydła budynku A, gdzie do tej pory funkcjonowała chirurgia. Na pacjentów czeka tam obecnie 37 łóżek, a docelowo będzie ich 50. Oddział chirurgii ogólnej i naczyniowej, który zajął pomieszczenia po neurologii, dysponuje 40 miejscami dla pacjentów.
Dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej Sabina Bigos-Jaworowska podkreśliła, że inwestycja była prowadzona w trudnym czasie pandemii.
Dlatego bardzo się cieszę, że udało się ją zrealizować. Szpital Wojewódzki jest obecnie jedyną jednostką na terenie powiatu bielskiego i żywieckiego, która posiada oddział neurologiczny z pododdziałem udarowym. W ciągu dwóch ostatnich lat zlikwidowano taki oddział w Beskidzkim Centrum Onkologii Szpitalu Miejskim w Bielsku-Białej. Obecnie trwa również wygaszanie neurologii w Szpitalu Kolejowym w Wilkowicach
przypomniała.
Dyrektor Bigos-Jaworowska dodała, że 50 łóżek dostępnych dla pacjentów na neurologii to minimum, jakie powinno funkcjonować na południu województwa śląskiego.
Na choroby neurologiczne cierpi bardzo wiele osób. Z naszych obserwacji wynika, że ten problem dotyka coraz młodszych ludzi
zaznaczyła.
Wicedyrektor ds. administracyjno-technicznych Szpitala Wojewódzkiego Łukasz Matlakiewicz powiedział, że w ramach inwestycji odnowiono wszystkie pomieszczenia obu oddziałów.
Tam, gdzie była taka możliwość, wykonaliśmy dodatkowe sanitariaty. Wszędzie wymieniono posadzki. W wielu miejscach zainstalowaliśmy także system ochrony ścian, w postaci specjalnych wykładzin, które chronią przed uszkodzeniem
wyliczał.
Modernizacja pierwotnie miała się rozpocząć się w kwietniu ubiegłego roku. Pandemia sprawiła jednak, że ekipie budowlanej udało się wejść na teren inwestycji dopiero w połowie czerwca. Prace realizowane były w reżimie sanitarnym. Rejon budowy został całkowicie zamknięty. Pracownicy firmy zewnętrznej nie mieli kontaktu z pracownikami szpitala ani z pacjentami. (PAP)