W Rybniku doszło do pożarów w opuszczonych budynkach przy ulicach Wodzisławskiej i Reymonta, gdzie przebywały osoby bezdomne. W wyniku zdarzeń jedna osoba trafiła do szpitala, a dwie inne, znajdujące się pod wpływem alkoholu, zostały zatrzymane przez policję. Obecnie służby wyjaśniają szczegóły obu zdarzeń.
W ubiegłą środę, około godziny 13.00 dyżurny z rybnickiej komendy został powiadomiony o pożarze opuszczonego domu jednorodzinnego przy ulicy Wodzisławskiej w Rybniku. Natychmiast na miejsce skierowano służby ratownicze, które podjęły akcję gaśniczą.
Jak ustalili śledczy, podczas wybuchu pożaru, w budynku przebywały osoby bezdomne. Jeden z mężczyzn został zabrany do szpitala. Jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo - relacjonuje policja.
Z kolei wczoraj po godzinie 6.00 doszło do pożaru pustostanu przy ulicy Reymonta w Rybniku. W akcji brało udział 5 zastępów straży pożarnej. Na czas prowadzonych działań droga była całkowicie zamknięta.
Podczas pożaru, w budynku przebywały osoby bezdomne, które zdążyły opuścić posesję przed przybyciem służb. W wyniku podjętych czynności, w rejonie pustostanu policjanci zatrzymali 34-letnią kobietę oraz 40-letnego mężczyznę. Oboje byli kompletni pijani, wobec czego zostali przewiezieni do izby wytrzeźwień - podała KMP w Rybniku.
Teraz kryminalni sprawdzają szczegółowe okoliczności, w jakich doszło do pożarów.
