Zdjecie 02

Redakcja

15 grudnia 2019

Długa przygoda Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z bazą w Gliwicach dobiegła końca. Od jutra śmigłowce do akcji ratowniczych w woj. śląskim będą startować z Kaniowa w powiecie bielskim. Potem, za rok, z nowej stacji LPR na katowickim Muchowcu.

To świetna wiadomość dla mieszkańców powiatu bielskiego oraz turystów, którzy odwiedzają Beskidy. W razie nieszczęścia pomoc dotrze do nich szybciej. Będziemy zabiegali o to, aby ten śmigłowiec został na lotnisku na zawsze”

mówi Andrzej Płonka, starosta bielski który od lat działa, aby na granicy Bestwiny i Czechowic-Dziedzic utworzyć stałą bazę LPR

Czytaj także: Śmigłowiec lądował, by ratować kobietę

Załoga LPR ma się pojawić na kaniowskim lotnisku, należącym do Bielskiego Parku Technologicznego Lotnictwa, Przedsiębiorczości i Innowacji, w poniedziałek 16 grudnia.

„Umowa definiuje zasady rocznej współpracy, może być ona przedłużona lub zmieniona”- informuje Bogusław Holeksa, prokurent zarządu bielskiego parku.

Z nowej bazy LPR cieszą się także w Grupie Beskidzkiej GOPR.

Rzut kamieniem i jesteśmy w górach. Dla śmigłowca jest to 5-10 minut, żeby dolecieć praktycznie w każde miejsce Beskidów. Dla nas ma to wielkie znaczenie, szczególnie że Szczyrk znowu stał się najbardziej obleganym miejscem przez narciarzy i mamy tu zimą najwięcej wypadków”

mówi Jerzy Siodłak, do niedawna naczelnik beskidzkich ratowników, obecnie szef całego GOPR

Co ciekawe, na przełomie lat 80/90 ubiegłego wieku zimą w Szczyrku stacjonował helikopter Zespołu Lotnictwa Sanitarnego (poprzednik LPR). Bywały zimy, kiedy takie maszyny były dwie - druga miała bazę w Korbielowie.

Mat. prasowe: starostwo powiatowe Bielsko-Biała

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3