Szeroko pojęta gastronomia, w tym bary i kluby, od kilku miesięcy pozostają oficjalnie zamknięte. Chociaż niektóre restauracje oraz kawiarnie postanowiły przyjmować klientów mimo obostrzeń. Za ich przykładem poszli właściciele miejsc, w których często spędzamy piątkowe i sobotnie wieczory.
Cała Polska usłyszała o rybnickim klubie Face 2 Face, którego właściciele postanowili wznowić działalność, mimo obostrzeń rządowych związanych z aktualną sytuacją pandemiczną w Polsce. W przypadku tego klubu policja oraz sanepid były bezwzględne. Doszło nawet do starć z funkcjonariuszami, którzy weszli do Face 2 Face podczas trwającej tam zabawy. Właściciele zamknęli klub ponownie, a teraz czeka ich batalia sądowa.
Także w innych miejscach w Polsce doszło do hucznych otwarć barów oraz dyskotek. W większości przypadków interweniowały służby, doprowadzając do ich zamknięcia i nałożenia kar.
Jednak niektórzy przedsiębiorcy otworzyli się po cichu, unikając tym samym kamer, medialnej ciekawości, a co za tym idzie, też rozgłosu. W miniony weekend odwiedziliśmy dwa katowickie bary w centrum Katowic. Działają normalnie, chociaż z ograniczeniami.
Każde z tych miejsc ma przewidzianą maksymalną liczbę gości. Jeżeli klientów jest za dużo, pozostali muszą czekać na zewnątrz na swoją kolej. Następnie po dezynfekcji dłoni i wpisaniu na listę, pracownik zaprowadza nas do konkretnego stolika, który wcześniej też został zdezynfekowany. Przy stoliku nie trzeba siedzieć w masce. Jednak podczas przemieszczania się po barze, należy zasłaniać twarz i usta. Wydaje się, że wszystko odbywa się pod ścisłą kontrolą. Jednak zdarzały się sytuacje, w których klienci podchodzili do innych stolików oraz poruszali się po lokalach i nie zasłaniali nosa oraz ust. Nie utrzymywali też bezpiecznego dystansu od innych.
Zapytaliśmy jedną z pracowniczek katowickiego baru, czy policja i sanepid zainteresowały się miejscem, w którym pracuje:
Kilka razy była u nas policja. Sanepid nie przyszedł z kontrolą"
zdradza pracowniczka jednego z katowickich barów
Mimo obostrzeń, oba lokale działają w miarę normalnie. Przypomnijmy, że według rządowego rozporządzenia, gastronomia może jedynie wydawać posiłki na wynos lub w dostawie. Zakazane jest organizowanie imprez tanecznych.