Bartyla chciał być senatorem. Nie będzie

Bartyla

Redakcja

10 września 2019

To mógł być polityczny powrót byłego prezydenta Bytomia. PKW odrzuciła jego zgłoszenie.

Damian Bartyla nie rezygnuje z politycznej aktywności. Miał być kandydatem na senatora z komitetu Bezpartyjni i Samorządowcy. Nie będzie. PKW odrzuciło jego zgłoszenie. Powód? Zbyt mała ilość prawidłowo złożonych podpisów.

Pełnomocnik byłego prezydenta Bytomia dokonując zgłoszenia zadeklarował, że na listach jest 2300 podpisów. PKW doliczyła się o 241 więcej. Na nieszczęście kandydata zaledwie 1805 podpisów złożono prawidłowo. Żeby zostać zarejestrowanym kandydatem potrzeba było ich o 195 więcej. 

Blisko co trzeci głos poparcia złożony został nieprawidłowo. Jedna z osób podpisała się na listach aż 62 razy. 102 osoby nie mogły głosować w okręgu 71, z którego miał kandydować Bartyla. Wśród pozostałych błędów PKW wskazała na nieczytelny lub błędny adres, PESEL czy nazwisko.

Z informacji przekazanych przez PKW wynika,  że pełnomocnik Damiana Bartyli został  poinformowany o terminie badania podpisów i uczestniczył w nim w wybranym przez siebie dniach. 

- Osoba dokonująca zgłoszenia nie składała zastrzeżeń do procedury i wyników weryfikacji - czytamy w dokumencie PKW.

Mimo to były prezydent ma dwa dni na odwołanie się od tej decyzji.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3