Krzyki na szpitalnym korytarzu i kontrowersyjne zachowanie lekarki, a wszystko nagrane przez ojca dziecka, który zgłosił się po pomoc do mysłowickiego szpitala im. T. Boczonia. Co się stało w placówce?
Nagranie ze szpitala wywołało lawinę dyskusji i komentarzy w sieci. "Istna porażka, minister zdrowia powinien obejrzeć sobie filmik i zobaczyć jak traktowany jest pacjent" - piszą internauci.
Mysłowicka lecznica wystosowała specjalne oświadczenie w tej sprawie.
W związku z zajściem, które zostało zarejestrowane i opublikowane w serwisie Facebook w dniu 4 czerwca 2019 r. informujemy, że nocną i świąteczną opiekę medyczną w Szpitalu nr 2 w Mysłowicach sprawuje zewnętrzny podmiot. Natychmiast, gdy dowiedzieliśmy się o zaistniałej sytuacji, wezwaliśmy jego zarząd do złożenia stosownych wyjaśnień.”
Oświadczenie dyrekcji szpitala nr 2 im. t. boczonia w mysłowicach
źródło: facebook.com/sara.toroszewskaw