Gorąco na zewnątrz? Nie tylko! Dzisiaj od samego początku atmosfera w polskim Sejmie jest napięta. Podczas pierwszego dnia 34. posiedzenia Sejmu doszło do poważnego spięcia pomiędzy Sławomirem Nitrasem a politykami Prawa i Sprawiedliwości.
Podczas pierwszego dnia 34. posiedzenia Sejmu, Sławomir Nitras z Koalicji Obywatelskiej zgłosił wniosek formalny. Chciał powiedzieć o działaniach CBA w sprawie lotów marszałka Kuchcińskiego, o której głośno było dwa lata temu. Jak informuje Nitras, służby miały wejść do 60 mieszkań w poszukiwaniu osób, które przekazały informacje o nielegalnych lotach posłowi z KO.
CBA zatrzymuje ludzi w sprawie marszałka Sejmu - powiedział Nitras do Elżbiety Witek, gdy chciał złożyć wniosek formalny. Pani marszałek nie zgodziła się i prosiła posła o zejście z mównicy. Wtedy Nitras zaczął tłumaczyć o co mu chodzi i wskazywał na stojącego obok wiceministra MSWiA Macieja Wąsika - Ten człowiek wszedł do 60 mieszkań w związku z lotami Kuchcińskiego, bezprawnie zatrzymali ludzi, którzy z tą sprawą nie mają nic wspólnego - mówił Nitras.
Minister Wąsik odparł: "Zwariował". To rozwścieczyło Nitrasa - Sam zwariowałeś! Jak zwracasz się do posła? - odpowiedział Sławomir Nitras - Łobuzie jeden! - dodał Nitras.
Następnie poseł podszedł do Jarosława Kaczyńskiemu, któremu chciał wytłumaczyć o co chodzi i spróbować wpłynąć na prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
"Weź kreskę" - krzyknął jeden z polityków PiS-u do Nitrasa. - Sam weź kreskę - odparł Nitras. Sytuacja uspokoiła się po tym, gdy Ryszard Terlecki groził wezwaniem straży marszałkowskiej.