Rząd zanim podejmie decyzję o zamknięciu kopalń, powinien się zastanowić czy nie powinien wyjść z nimi na rynek. Ja na Pomorzu mam stocznie i tutaj też przeżywaliśmy jakiś czas temu zamknięcie Stoczni Gdynia. Otworzyło się mnóstwo mniejszych firm, które zastąpiły tę wielką stocznie, i które bardzo dobrze prosperują - mówił w dzisiejszym wywiadzie dla naszego portalu poseł Konfederacji Artur Dziambor.
Podczas dzisiejszej rozmowy nie mogło zabraknąć wątku kopalń oraz walki o branże górniczą. Gość Poranka w Silasia24.pl, w zdecydowany sposób skrytykował obecne działania rządu wobec górników oraz wobec całej branży górniczej.
Jedyną szansą na to by zastąpić węgiel jest energia jądrowa, o której nie ma w tym momencie dyskusji. Spółka, która się miała zajmować tym, aby wprowadzić do Polski energię atomową wydała już poł miliarda złotych, a jeszcze nie znamy nawet lokalizacji ewentualnej elektrowni - podkreślił Dziambor.
Poseł Konfederacji zaznaczył też, że w jego opinii pracownicy górniczy powinni nieco zmienić swoje podejście do ewentualnej walki o swoje miejsca pracy.
Oni (górnicy - red.) walczą o to, aby państwo utrzymało te kopalnie, a państwo nie potrafi nimi dobrze zarządzać. Kopalnie w rękach państwa są nierentowne dlatego, że nie potrafią zrezygnować z części biurokracji, pośredników, opłat czy z podatków - podkreśla.
Całość wypowiedzi o kopalniach w wideo: