11 września 1980 r. zawarto porozumienie między władzami PRL a robotnikami z Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej. Był to czwarty taki dokument podpisany po strajkach sierpniowych w 1980 roku. Porozumienie to pozwoliło na utworzenie NSZZ "Solidarność".
W sobotę w samo południe przy bramie ArcelorMittal Poland S.A. przy Alei Józefa Piłsudskiego odbyły się uroczystości związane z 41. rocznicą podpisania Porozumienia Katowickiego. Udział w nich wzięli państwowi oraz regionalni urzędnicy, w tym prezydent Polski Andrzej Duda. Swoją przemowę rozpoczął od tego, dlaczego przyjechał do Zagłębia Dąbrowskiego. Prezydenta namówił w lipcu Piotr Duda, aktualny przewodniczący Solidarności.
Wtedy pan przewodniczący Piotr Duda powiedział wtedy wiesz, że ważne było dla mnie, żebyś przyjechał pod Hutę Katowice do Dąbrowy Górniczej i obecnością prezydencką uczcił jedno z najważniejszych porozumień - powiedział prezydent.
Wszyscy wiemy w jaki sposób kształtowała się wtedy i rodziła Solidarność. W sposób błyskawiczny robotnicy w Polsce wspierani przez inteligencję formowali swoje postulaty - dodał Andrzej Duda.
Prezydent stwierdził, że robotnicy pokazali, że mogą sprzeciwić się brutalnej władzy - To miało fundamentalne znaczenie, ale niezwykle istotne było dopracowanie i doprecyzowanie jednego czynnika - mianowicie pokazania komunistom siły, jaką tworzy wspólnota ludzie, którzy są związani z sobą węzłem nierozwiązalnym.
Najczęściej pamięta się o stoczniowcach i górnikach. Natomiast zasługa hutników, że doprowadzono nie tylko do Solidarności, ale w efekcie do wolności, była niedoceniona.(...) To był wielki czas, naród nie dał się podzielić i zniszczyć”
Andrzej duda
Wśród czterech Porozumień, które tak uroczyście obchodzimy, to Dąbrowskie stało się bezpośrednią przesłanką, by stworzyć jeden Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” - powiedział prezydent. - Cześć i chwała tym, którzy doprowadzili do zawarcia Porozumienia Dąbrowskiego - zakończył Duda.