Ależ mecz! Polska wygrywa z USA w Spodku!

IMG 20220830 220332
Kastelik

Szymon Kastelik

21 listopada, 2022

Polska zakończyła fazę grupową w katowickim Spodku. W ostatnim spotkaniu pierwszej części Mistrzostw Świata 2022 biało-czerwoni wygrali z USA 3:1.

 

WYPOWIEDZI POMECZOWE: BARTOSZ KUREK, GRZEGORZ ŁOMACZ, BARTOSZ KWOLEK

Starcie Polski z USA to nie był zwykły mecz o pierwsze miejsce w grupie C. Był to pojedynek faworytów do mistrzostwa. W tym sezonie w bezpośrednich starciach wygrywali zarówno Polacy, jak i Amerykanie. 

Od samego początku każdy widział, że to niezwykłe spotkanie. Punkt za punkt. Cios za ciosem. Żadna ze stron nie chciała odpuścić. Pierwszy set był niezwykle emocjonujący. Polacy potrafili wykorzystać błędy rywali, podobnie reprezentanci USA wykorzystywali nasze potknięcia. Do tego należy dołożyć skuteczne ataki w wykonaniu obu drużyn. Fani siatkówki mieli niemałą radochę oglądając tak bardzo wyrównane starcie. 

Już po pierwszym secie otrzymaliśmy więcej wrażeń niż w dwóch poprzednich meczach z Bułgarami i Meksykanami (które trzeba przyznać, że nie były wielce ciekawe z powodu dominacji biało-czerwonych). Pod koniec pierwszej odsłony gry większy problem mieli biało-czerwoni, bo musieli gonić Amerykanów. Na szczęście rywale nie potrafili zdobyć dwóch punktów z rzędu. Przełom nastąpił przy wyniku 21:21. Jeden z Amerykanów dotknął górnej taśmy siatki i Polacy wyszli na jednopunktowe prowadzenie, Niestety w samej końcówce posypała się gra reprezentacji Polski, USA zdobyło 3 punkty z rzędu i wygrało seta do 23. Polacy nie mieli za bardzo pomysłu na zatrzymanie Aarona Rusella, który zdobył w pierwszym secie najwięcej punktów dla swojej drużyny. 

Druga partia podobnie z początku. Wyrównana walka, ale w końcu udało się Polakom odskoczyć na kilka punktów od wyniku 6:6. Głownie dzięki dobremu serwisowi Kurka, któremu ta sztuka nie wychodziła najlepiej w meczu z Meksykiem. Co ważne w ataku punktowali wszyscy odpowiedzialny za ten element w naszej reprezentacji. Dawało nam to szerokie możliwości przy siatce. Niestety Amerykanie również dobrze grali i wyrównali do 10:10, a następnie wyszli na prowadzenie. Biało-czerwoni zdobyli kolejną trzypunktową przewagę na 19:16, ale Amerykanie odrobili. Jednak chwilę później Polska zdobyła cztery punkty z rzędu i już nie oddała drugiego seta, który wygrała do 21. Świętnie funkcjonowało w naszym ataku krótkie rozegranie na środek, a także rywalem mieli problemy z odbiorem zagrywek. 

Trzeci set zaczął się dobrze dla Polski, ale ponownie USA szybko odrobiło straty. Dalej podobny przebieg meczu jak wcześniej. Dosyć wyrównana walka, punkt za punkt, ale po kilku akcjach polscy siatkarze zaczęli budować kolejną przewagę i nagle na tablicy wyników zrobiło się 15:11 dla nas. Biało-czerwoni zyskali pewność siebie i wychodziły nawet ryzykowane akcje z drugiej linii. Z 15:11 zrobiło się 18:12. Polska kontrolowała sytuację i utrzymała prowadzenie do końca seta wygrywając do 19. W tej części świetnie w ataku radzili sobie Kurek i Semeniuk, ale i w odbiorze gra naszej reprezentacji nie wyglądała najgorzej. Udało się zdobyć również kilka punktów na bloku. 

Pierwsza faza czwartego seta wyglądała podobnie jak poprzednie. Wyrównana gra obu drużyn. Przy 10:10 za sprawą dobrej zagrywki i ataku Kurka udało się Polakom uciec na 2 punkty, ale USA szybko odrobiło stratę. Minimalną przewagę Polacy zbudowali przy 19:17. Szybko nasza drużyna zyskała dystans czterech punktów i utrzymała go do samego końca. Polska wygrała czwartego seta do 21, a cały mecz 3:1 i tym samym w grupie C zajęliśmy pierwsze miejsce.

Najskuteczniejsi Polacy w meczu: Bartosz Kurek, Kamil Semeniuk i Mateusz Beniek. Warto odnotować, że udało się nam zdobyć ponad 10 punktów z serwisu i bloku. Teraz biało-czerwoni przenoszą się do Gliwic, gdzie miejmy nadzieję wywalcza awans do fazy medalowej. 

 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

4 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 22.5µg/m3 PM2.5: 19.0µg/m3