Mid 20330233

Redakcja

2 kwietnia 2020

O przesunięcie terminu wyborów prezydenckich, zaplanowanych na 10 maja, zaapelowało w środę w związku z epidemią koronawirusa stowarzyszenie Aglomeracja Beskidzka, które zrzesza 41 samorządów z południa województwa śląskiego.

„W obawie o bezpieczeństwo mieszkańców oraz ze względu na brak gwarancji powszechności, równości i wiarygodności wyboru dokonanego w okresie powszechnej epidemii (…) wnioskujemy o podjęcie środków prawnych pozwalających na przełożenie terminu wyborów prezydenckich” – napisali w wydanym w środę stanowisku.

Stanowisko podpisał przewodniczący stowarzyszenia - prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski. Rzecznik bielskiego magistratu Tomasz Ficoń poinformował, że poparli je samorządowcy o bardzo różnych przekonaniach, zarówno członkowie partii opozycyjnych, jak i PiS.

„Znaczna część odpowiedzialności za zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa w warunkach panującej epidemii spoczywa na samorządach. Tymczasem przeprowadzenie wyborów prezydenckich w ustalonym terminie nie pozwoliłoby samorządom zagwarantować swoim mieszkańcom bezpiecznego w nich udziału. Przykład Francji, gdzie mimo epidemii zdecydowano się na zorganizowanie wyborów, pokazuje, jak groźne dla zdrowia i życia obywateli może być uczestnictwo w głosowaniu” – głosi stanowisko Aglomeracji Beskidzkiej.

Zdaniem samorządowców, aby „wybory prezydenckie mogły stać się prawdziwym świętem demokracji, powinny być przeprowadzone nie tylko z zachowaniem wszelkich możliwych środków bezpieczeństwa, ale także z zachowaniem zasad powszechności i równości”. „Majowy termin wyborów nie pozwoli dotrzymać żadnego z tych kryteriów. Dlatego z niepokojem odbieramy brak działań zmierzających do zmiany tej daty” – wskazali.

Samorządowcy uważają, że niezależnie od rozwoju sytuacji trudno sobie wyobrazić, by w ciągu miesiąca sytuacja w kraju zmieniła się na tyle, by można było zapewnić obywatelom bezpieczne warunki głosowania. „W lokalach wyborczych gromadzi się często wiele osób, co znacznie zwiększy ryzyko zakażenia. Z realnym zagrożeniem zdrowia, a nawet życia będzie się także w takich warunkach wiązać praca członków komisji wyborczych. Może to w ogóle uniemożliwić ich skompletowanie” – argumentowali.

Członkowie Aglomeracji Beskidzkiej uważają, że „obecnie uwaga obywateli jest skupiona na rozprzestrzenianiu się pandemii i jej konsekwencjach”, więc „trudno oczekiwać powszechnego zainteresowania polityką i wyborami”. „Należy zatem spodziewać się bardzo niskiej frekwencji” – napisali.

Stowarzyszenie Aglomeracja Beskidzka zawiązało się jesienią ub.r. Zrzesza 41 samorządów - powiatów i gmin z rejonu Bielska-Białej, Żywiecczyzny i Śląska Cieszyńskiego. Mieszka tam ponad 650 tys. osób. (PAP)

Foto: PAP

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3