Tąpnięcia na Śląsku są i były częścią życia mieszkańców regionu. Jednak z roku na rok mieszkańcy odczuwają je coraz dotkliwiej. Przykładem może być ostatni bardzo silny wstrząs w kopalni Budryk.
Tąpnięcie było spowodowane eksploatacją górniczą w rejonie uskoku. Obszar ten jest strefą naprężeń, które stabilizuje natura. Ingerencja człowieka powoduje odprężenia zwane tąpnięciami - mówi Jerzy Markowski, ekspert ds. górnictwa.
Sytuacje, gdy kołysało znane są od dawna. Jednak dzieje się to z coraz większą siłą. Jerzy Markowski podkreśla, ze jeśli na Budryku eksploatacja w tamtym rejonie będzie kontynuowana sytuacja się powtórzy.
Polskie kopalnie fedrują coraz głębiej. Jednak nie ma to wpływu na tąpnięcia, ważniejszy jest rejon eksploatacji - dodaje Markowski.
Trzeba zweryfikować plany eksploatacji w tej kopalni. To robi WUG, który weryfikuje każde zjawisko o takiej skali. Nie zdziwię się, jeżeli wnioskiem będzie zaniechanie eksploatacji w tej partii złóż”
dodaje Jerzy markowski
Na szczęście nie jest to problemem. Budryk jest młodą kopalnią i ma jeszcze inne obszary wydobywcze.