Strzelanina w Szpitalu Uniwersyteckim w czeskiej Ostrawie. Napastnik otworzył ogień na oddziale chirurgii urazowej. Co najmniej sześć osób nie żyje, jest wielu rannych - podaje rmf24.pl
Policja otrzymała informacje o ataku o godz. 7:19. O 7:24 na miejscu pojawił się pierwszy patrol. Jak informują lokalne media, mężczyzna otworzył ogień na trzecim piętrze, na oddziale traumatologii.
Wszedł do poczekalni i zaczął strzelać do ludzi tam znajdujących się. Kiedy skończyły mu się naboje, przeładował broń i zaczął znowu strzelać. Podobno chciał się zastrzelić, ale kiedy próbował to zrobić, to miał już pusty magazynek”
świadek STRZELANINY w rozmowie z czeską TV Nova
Polska policja nie prowadzi działań w sprawie strzelaniny. Nasze służby są oczywiście gotowe podjąć współpracę z czeskimi organami ścigania w razie potrzeby.
Trwa obława na sprawcę strzelaniny. Policja zna jego tożsamość. Funkcjonariusze podają, że to "niebezpieczny przestępca". Napastnik porusza się srebrnoszarym Renault Laguna. Prawdopodobnie jest uzbrojony. Początkowo policja na Twitterze podała zdjęcie innego mężczyzny - później funkcjonariusze poinformowali, że to "ważny świadek", a nie sprawca.
Mężczyzna początkowy złapany na fotografii jest ważnym świadkiem całego wydarzenia, ale strzelcem najprawdopodobniej nie jest i w tej chwili szukamy innej osoby. Będziemy publikować więcej informacji, w tym zdjęcie. Dziękujemy za zrozumienie.”
Oświadczenie CZeskiej PolicjI
foto: PAP