Nowe ognisko zakażeń w kopalni. 59 pracowników prywatnej kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach zakaziło się koronawirusem; wyzdrowiało siedmiu z nich. Za chwilę zapadnie decyzja o testowaniu 1,7-tysięcznej załogi kopalni. I ewentualnym zatrzymaniu zakładu.
Wzrost zachorowań notowany jest w należącym do czeskiego inwestora Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach - do piątku potwierdzono tam łącznie 59 przypadków SARS-CoV-2, a w kwarantannie jest 98 pracowników. Siedem osób wyzdrowiało.
Jeszcze 29 czerwca jedynie czterech pracowników PG Silesia było zarażonych Covid-19, a sama kopalnia zaliczana była w tym kontekście do najbezpieczniejszych zakładów w branży górniczej. Nieustannie od początku pandemii utrzymujemy wszystkie działania prewencyjne, jednak powód wzrostu zachorowań wydaje się leżeć poza kopalnią. Nie mamy bowiem wpływu na luzowanie obostrzeń w Polsce w tym zakresie, a skutki tego zaczynamy niestety doświadczać
poinformowała w piątek PAP szefowa departamentu komunikacji i PR w PG Silesia Małgorzata Bajer.
Zapewniła, że władze kopalni są w stałym kontakcie ze służbami epidemiologicznymi z Bielska-Białej i wojewodą śląskim. "W efekcie tej współpracy w maju sanepid z Bielska-Białej pobrał 105 próbek od pracowników PG Silesia celem przeprowadzenia badań pod kątem zakażenia koronawirusem. Wszystkie okazały się wtedy ujemne" - przypomniała rzeczniczka.
Teraz również kopalnia współpracuje w tej sprawie z wojewodą i sanepidem, by - jak podało PG Silesia - "wypracować wspólne najlepsze rozwiązania".
Mamy nadzieję, że testy będą mogły zostać wykonane w PG Silesia w przyszłym tygodniu. O ilości i sposobie przeprowadzenia testów wśród załogi zdecyduje Powiatowy Inspektor Sanitarny w Bielsku-Białej w porozumieniu z wojewodą śląskim. Wszystkim nam zależy na tym, by jak najszybciej zatrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa na kopalni
zapewniła Małgorzata Bajer
Rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska wyjaśniła, że by przeprowadzić w kopalni badania przesiewowe załogi, potrzebne są uzgodnienia i zgoda czeskiego właściciela PG Silesia - prawdopodobnie szczegóły w tym zakresie będą ustalone w poniedziałek. Służby wojewody i sanepid monitorują sytuację w czechowickiej kopalni, wyrażając gotowość do realizacji tam badań przesiewowych.
Przedstawiciele PG Silesia zapewniają, że na razie, mimo wzrostu zachorowań, kopalnia pracuje normalnie. "Jednak z uwagi na wysoką absencję, w sobotę i niedzielę ściany zostaną zatrzymane i zabezpieczone - na trzy przodki zatrzymane zostały dwa" - podała rzeczniczka kopalni. (PAP)
Foto: pgsilesia.pl