44. osoba w woj. śląskim z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem zmarła w szpitalu w Tychach - przekazał w niedzielę po południu śląski sanepid. Poinformował też o 65 nowych potwierdzonych laboratoryjnie w ciągu ostatniej dobry zakażeniach.
Służby wojewody podały, że do 34 osób, które w regionie pokonały chorobę, dołączyła 80-letnia mieszkanka Żor, wyleczona w szpitalu zakaźnym w Tychach.
W sobotę po południu śląski sanepid informował o czterech osobach z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem zmarłych w szpitalach w Tychach, Bielsku-Białej oraz w Częstochowie.
W niedzielę rano służby sanitarne nie przekazały nowych informacji o rozwoju sytuacji epidemicznej w kraju i w województwie; po południu natomiast powiadomiły m.in. o śmierci 76-letniej mieszkanki Bytomia, która z potwierdzonym zakażeniem oraz chorobami współistniejącymi przebywała dotąd w szpitalu w Tychach. To 44. ofiara koronawirusa w woj. śląskim.
Jak wynika z niedzielnych popołudniowych danych wojewódzkiego sanepidu w kwarantannie domowej przebywa obecnie w skali regionu 3 tys. 755 osób, a pod nadzorem epidemiologicznym pozostaje 6 tys. 779. Hospitalizowanych z powodu podejrzenia zakażenia SARS-CoV-2 jest 217 pacjentów; wyzdrowiało dotąd 35 osób.
„Dobrą wiadomością jest to, iż walkę z groźnym wirusem wygrała 80-letnia mieszkanka Żor, która w ostatnich tygodniach leczyła się pod okiem specjalistów w szpitalu zakaźnym w Tychach. Dwa kolejne testy pobranych próbek były ujemne, dzięki czemu pacjentka będzie mogła opuścić szpitalne łóżko” - zasygnalizowała w niedzielę rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska.
Zgodnie z danymi katowickiej WSSE liczba próbek zbadanych dotąd łącznie dla woj. śląskiego to 10 tys. 610; w ciągu ostatniej doby wzrosła ona o 718. Na niedzielę po południu laboratoryjnie potwierdzono w całym regionie 846 przypadków zakażenia koronawirusem – o 65 więcej niż podawano w sobotnim raporcie popołudniowym.
Jak przekazała w niedzielę po południu rzeczniczka wojewody śląskiego, dobry stan zdrowia i nieuciążliwe dotąd objawy zakażenia koronawirusem pozwoliły, aby w swoich domach pod nadzorem sanepidu i lekarza chorób zakaźnych pozostało łącznie 31 osób w różnym wieku i z różnych części regionu, u których testy dały dodatnie wyniki.
Z informacji Kucharzewskiej wynika, że ponadto pięć próbek z wynikami dodatnimi pobrano od osób z domu pomocy w Koszęcinie w pow. lublinieckim (cztery z nich trafiły do szpitala zakaźnego w Raciborzu, jedna do szpitala w Częstochowie). Pozostałych 30 próbek z pozytywnymi wynikami pochodzi od osób przebywających lub pracujących w różnych placówkach ochrony zdrowia.
Obecność wirusa wykryto m.in. w próbce pobranej w szpitalu w Zawierciu od mieszkanki w sile wieku z tego miasta, w próbkach czterech osób Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie (mieszkańcy pow. lublinieckiego oraz Częstochowy; najstarszy 63 lata, najmłodszy 35 lat) oraz trzech osób z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu.
Pozytywny wynik dała też próbka pobrana od osoby ze szpitala nr 2 w Bytomiu (mieszkanka pow. wodzisławskiego), próbka osoby w szpitalu w Blachowni (mieszkanka pow. częstochowskiego w średnim wieku) oraz dwóch osób w szpitalu w Tarnowskich Górach (starsza mieszkanka powiatu lublinieckiego i mężczyzna w sile wieku z powiatu tarnogórskiego).
Zakażenia potwierdzono również u kolejnych 17 osób w szpitalu specjalistycznym nr 1 w Bytomiu, gdzie działa oddział zakaźny (są to mieszkańcy Bytomia, Piekar Śląskich oraz powiatu tarnogórskiego). W ostatnich dniach służby sanitarne informowały kolejno o zakażeniach łącznie około 80 osób – pacjentów oraz personelu tej prowadzonej przez samorząd Bytomia placówki.
W skali całego kraju Ministerstwo Zdrowia informowało w niedzielę po południu o 318 nowych, potwierdzonych badaniami, przypadkach zakażenia koronawirusem oraz o 24 kolejnych potwierdzonych oficjalnie zgonach. Jak podało MZ, liczba zakażeń wzrosła w całej Polsce do 6 tys. 674 przypadków, a zgonów - do 232.(PAP)