Przekształcony w placówkę wyłącznie zakaźną szpital w Tychach, gdzie leczeni są pacjenci z koronawirusem oraz podejrzeniem takiej infekcji, otrzymał 300 tys. zł wsparcia od Grupy Famur - podała w środę spółka, wyspecjalizowana w produkcji maszyn górniczych.
Wcześniej o wsparciu tego szpitala oraz innych lecznic w regionie w związku z pandemią koronawirusa informowały też inne związane z górnictwem firmy - m.in. Jastrzębska Spółka Węglowa, która przeznaczyła 2 mln zł dla kilku szpitali, oraz Węglokoks, który przeznaczył 1 mln zł dla szpitali w Tychach i Raciborzu.
"Przekazana pomoc finansowa umożliwi zakup niezbędnych środków ochrony osobistej dla personelu i pacjentów oraz pozwoli wesprzeć działalność mającą na celu zapobieganie i zwalczanie pandemii COVID-19" - podała Grupa Famur.
Szpital w Tychach jest jedną z siedmiu placówek w woj. śląskim, które przeznaczono dla pacjentów z podejrzeniem lub stwierdzonym zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2, i jednym z dwóch tzw. szpitali jednoimiennych, czyli w całości zakaźnych. Drugim takim szpitalem w woj. śląskim jest lecznica w Raciborzu.
Jak informował prezydent Tychów Andrzej Dziuba, we wtorek w szpitalu w tym mieście hospitalizowanych było 34 pacjentów z podejrzeniem koronawirusa, u 16 potwierdzono zakażenie.
Prezes Grupy Famur Mirosław Bendzera zapewnił, że firma traktuje pomoc szpitalom i służbie medycznej jako priorytet i zamierzać kontynuować działania wspierające.
"Mamy nadzieję, że przekazane przez nas środki w efektywny sposób przyczynią się do wsparcia najbardziej palących potrzeb szpitala" - powiedział prezes, cytowany w komunikacie prasowym Famuru.
Oprócz już przekazanej darowizny finansowej, Grupa Famur podkreśliła, że będzie nadal angażować się we wspieranie służb medycznych w tym trudnym dla wszystkich okresie.
(PAP)