W sobotę rozegrał się dramat w Będzinie. 3-letni chłopiec wpadł do rzeki i zaczął tonąć.
Będzińscy strażacy pracowali przy bulwarach Czarnej Przemszy, gdzie prowadzili działania związane z usunięciem rękawa sorpcyjnego z rzeki. W pewnym momencie zauważyli, jak po drugiej stronie brzegu do wody zbliża się 3-letni chłopiec. Nie reagował na wołanie. Dziecko wpadło do rzeki i zaczęło tonąć.
Jeden ze strażaków natychmiast ruszył do akcji. Później dołączyli do niego koledzy. Pomagała im równiej jedna osoba postronna.
Chłopczyk został wyciągnięty z rzeki. Nie miał funkcji życiowych. Strażacy udzielili mu pierwszej pomocy i dziecko odzyskało krążenie i oddech. Poszkodowany po przebadaniu przez ZRM został przetransportowany do Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu.