W Sączowie koło Będzina wybuchł pożar składowiska materiałów tekstylnych. Strażacy opanowali sytuację szybko. Niestety okazało się, że ogień uszkodził linię wysokiego napięcia. Z tego powodu 2,5 tysiąca mieszkańców Sączowa i okolic zostało pozbawionych dopływu prądu.
Podczas pożaru ze składowiska unosił się gęsty dym. Z uwagi na wysokie stężenia szkodliwych gazów strażacy apelują do okolicznych mieszkańców o to, by pozostali w domach i zamknęli okna.
Pożar na składowisku w Sączowie wybuchł w sobotę po południu. Ogień objął zbite w pryzmy półprodukty tekstylne. Na miejsce wezwano prawie 30 jednostek straży. Sytuacja jest już opanowana, ale strażacy pozostaną na miejscu jeszcze prawdopodobnie do niedzieli, by dogaszać ewentualne zarzewia ognia.
„Na skutek pożaru została uszkodzona linia wysokiego napięcia. Około 2,5 tys. odbiorców jest pozbawionych dostaw prądu” – powiedział PAP kapitan Krystian Biesiadecki z będzińskiej komendy Państwowej Straży Pożarnej.
(PAP)