Policjanci zatrzymali 21-latka, który z jednego z domów w Rybniku ukradł zegarki i monety kolekcjonerskie o wartości prawie 60 tys. zł. Większość skradzionych przedmiotów - które trafiły do lombardów - udało się odzyskać.
Jak podał w czwartek zespół prasowy śląskiej policji, do kradzieży doszło na przełomie grudnia i stycznia w jednym z domów jednorodzinnych w Rybniku. Wartość zabranych przez złodzieja zegarków i monet oszacowano na 58 tys. zł.
"Swój łup mężczyzna sprzedał w lombardach na terenie województwa śląskiego. Śledczy odzyskali większość skradzionego mienia o wartości około 45 tys. zł. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia w tej sprawie. Za popełnione przestępstwa rybniczaninowi grozi do 5 lat więzienia" – powiedziała PAP rzeczniczka rybnickiej policji asp. Bogusława Kobeszko.
Jak ustaliła PAP, podejrzany w tej sprawie jest członkiem rodziny okradzionego właściciela kolekcji. 21-latek podczas przesłuchania wyraził skruchę. Jak wyjaśnił, jest uzależniony od hazardu i całość pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży monet i zegarków przegrał w zakładach. Zadeklarował chęć dobrowolnego poddania się karze. Nie był wcześniej notowany przez policję.
(PAP)