Do zdarzenia doszło na niestrzeżonym fragmencie zbiornika Czechowice w Gliwicach. Służby powiadomił kolega 15-latka. Na miejsce, oprócz policjantów i strażaków wezwano także specjalistyczną grupę poszukiwawczą z Bytomia. Niestety, dziecka nie udało się uratować.
Nad gliwickim zbiornikiem przebywała grupa sześciu osób. Troje postanowiło przepłynąć zbiornik wodny wpław. Podobno miał to być zakład. Ostatnia z osób, 15 latek, kilka metrów przed brzegiem krzyknął: "Topię się!". Koledzy próbowali go ratować, ale bezskutecznie.
Po 2,5-godzinnych poszukiwaniach ciało dziecka znaleźli nurkowie. Sprawę bada prokuratura.
Od początku czerwca 2019 roku w woj. śląskim utonęło osiem osób, w tym dwoje dzieci.
zdjęcie: mzuk.gliwice.pl