Jak poinformowała śląska policja, 12-letni Steven, cierpiący na autyzm, nie zamierzał wracać do domu. Chłopak jest cały i zdrowy, został już przekazany mamie. Okazało się, że przebywał w hostelu na terenie Bielska-Białej razem ze swoimi kompanami: 18-letnią dziewczyną i 16-latkiem z Zabrza. Kiedy policjanci odwiedzili ich kryjówkę, byli mocno zaskoczeni. Przypomnijmy: 12-letni Steven wyszedł z domu w Świętochłowicach 24 lipca o 21.00 i następnie nie nawiązał kontaktu z najbliższymi, nie powrócił też do miejsca zamieszkania. Później był widziany na terenie Katowic w towarzystwie 18-letniej koleżanki i 16-letniego kolegi.
Do odnalezienia dwunastolatka doszło dzięki współpracy policjantów ze Świętochłowic, Bielska-Białej, Zabrza oraz wydziałów kryminalnego i cyberprzestępczości KWP w Katowicach.