W sobotę Polska zremisowała 1:1 z reprezentacją Hiszpanii na Mistrzostwach Europy. W tej chwili nasza drużyna po dwóch meczach ma 1 punkt. Wydawałoby się, że jest to bardzo trudna sytuacja, ale nie do końca. Polska może jeszcze awansować z pierwszego miejsca!
Dużo błędów i dużo szczęścia, ale nasi piłkarze pierwszy raz od dawna pokazali to, z czego od zawsze słynie polska piłka: charakter i duch drużyny. Nikt nie odpuszczał, nawet jeżeli groziło to jakimś urazem. Na wyróżnienie zasługują na pewno Glik i Szczęsny, którzy dzisiaj odczuwają skutki zderzeń i upadków. Wielkie brawa też dla Kacpra Kozłowskiego - najmłodszego uczestnika Mistrzostw Europy w historii! Mimo 17-stu lat nie bał się grać przeciwko wielkiej Hiszpanii. Jego postawa w końcówce meczu na pewno podobała się wszystkim. Zachowywał się dojrzalej od wielu bardziej doświadczonych piłkarzy.
W końcu gola zdobył Robert Lewandowski. Świetnie asystował mu Kamil Jóźwiak, który dośrodkował z pierwszej piłki wprost na głowę kapitana reprezentacji Polski.
Eksperci chwalą Polskę za ten mecz i bardzo słuszne. Ale nie możemy zapominać o dotkliwej porażce ze Słowacją, która skomplikowała nam plan na te mistrzostwa. Przed drużyną prowadzoną przez Paolo Sousę kolejny mecz o wszystko. Tym razem Szwedzi, którzy po remisie z Hiszpanią i zwycięstwie ze Słowacją, mają 4 punkty i są liderem naszej grupy. Ale jeżeli udało się zremisować z La Furia Roja, to dlaczego nie mamy wygrać ze Szwecją, która aktualnie nie prezentuje najlepszej formy?
Co musi się stać, aby Polska wyszła z grupy? Najlepiej, abyśmy wygrali ze Szwecją. Wtedy (w zależności od wyniku) mamy zagwarantowane trzecie miejsce i raczej Polska znajdzie się w czwórce drużyn z tej pozycji, które dostaną się dalej. Ale lepiej zawsze być na drugim lub pierwszym miejscu. Wtedy musimy policzyć.
1. Wygrana ze Szwecją, wygrana Hiszpanów - przy takim scenariuszu (nieważne jakie padną wyniki) Polska zajmuje drugie miejsce w grupie. Ze Szwecją będziemy mieli po 4 punkty, ale lepszy bilans meczu bezpośredniego. Z Mistrzostwami żegna się Słowacja. Hiszpania triumfuje w grupie.
2. Wygrana ze Szwecją, Słowacja remisuje z Hiszpanią - w przypadku takiej historii mamy szansę awansować nawet z pierwszego miejsca! Wszystko zależy od wyników. W przypadku remisu Słowacji z Hiszpanią 0:0, Polska musiałaby wygrać ze Szwedami 1:0. Przy takim rozwiązaniu musimy zdobyć minimum 1 gola więcej od Słowacji. Wtedy Polska, Szwecja i Słowacja mają po 4 punkty i decyduje minitabelka. Hiszpania żegna się z turniejem.
3. Wygrana Polski i Słowacji - awans Polski z drugiego miejsca. Grupę wygrywa sensacyjnie Słowacja.
To są najbardziej realne scenariusze w przypadku wygranej Polski ze Szwecją. Tak czy siak, zdobycie trzech punktów daje nam awans. I to powinno być najważniejsze.
Mecz Polska - Szwecja w najbliższą środę o godz. 18.