Od wtorku trwa dwudniowa blokada torów przy kopalniach Polskiej Grupy Górniczej. Jednak to nie koniec. Związki zawodowe zapowiadają kolejną blokadę i referendum strajkowe.
Związki zawodowe przy Polskiej Grupie Górniczej domagają się wypłacenia rekompensat za pracę w weekendy oraz podniesienia średniego wynagrodzenia w PGG do 8200 złotych brutto. Rozmowy z ubiegłego tygodnia nie przyniosły porozumienia. We wtorek o godzinie 18:00 związkowcy ponownie spotkali się z zarządem PGG, ale nic z tego nie wynikło.
- czytamy w komunikacie Solidarności.
Jak nieoficjalnie poinformował Slaskibiznes.pl, porozumienie było już na stole podczas rozmów 4 stycznia. Związkowcy mieli zgodzić się na 8100 złotych brutto i rekompensaty, lecz nagle miał zadzwonić minister Jacek Sasin i kazał wybrać związkowcom albo jedno, albo drugie. Po tym incydencie strona społeczna zakończyła rozmowy.
5 stycznia śląsko-dąbrowska Solidarność poinformowała o najnowszych ustaleniach komitetu protestacyjnego. Związkowcy chcą ponownie zablokować wywóz węgla do elektrowni.
Zakończenie trwających od 4 stycznia blokad wysyłki węgla z kopalń do elektrowni nastąpi zgodnie z planem, czyli 6 stycznia o 7 rano. 10 stycznia mamy zaplanowane spotkanie z zarządem PGG w obecności mediatora. 11 stycznia przeprowadzimy masówki informacyjne w kopalniach, a przez kolejne dwa dni będziemy prowadzić referendum strajkowe wśród załóg kopalń PGG – poinformował Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej „Solidarności” i jednocześnie szef „S” w PGG SA. – Od 17 stycznia nastąpi blokada wysyłki węgla do elektrowni ze wszystkich kopalń PGG. Potrwa ona do odwołania – dodał Hutek.
Od 21 grudnia w Polskiej Grupie Górniczej trwa pogotowie strajkowe. Strona związkowa domaga się wypłacenia górnikom z PGG rekompensaty za przepracowane weekendy. Od kilku miesięcy z powodu trwającego w całej Europie kryzysu energetycznego, górnicy pracują w nadgodzinach i w weekendy, ale nie otrzymują za to należnego wynagrodzenia - informuje śląska Solidarność.