Każdy, kto w ostatnim czasie przechodził przez centrum Katowic na pewno zauważył napis "Żółta Kostka". Co oznacza to tajemnicze hasło? Za wszystkim stoi muzyk z Siemianowic Śląskich.
Przez ostatnie kilka tygodni na chodnikach, deptakach i ulicach śródmieścia Katowic pojawiał się tajemniczy napis "Żółta Kostka" oczywiście napisany na żółto. Zapewne nie jedna osoba zastanawiała się, co to oznacza i do czego nawiązuje tajemniczy slogan.
Tajemnica rozwiązała się sama, za sprawa autora "Żółtej Kostki". Za wszystkim stał Łukasz Jaskulski - muzyk, który upodobał sobie perkusję i gitarę. Napisy były akcją "promocyjną", która zapowiedziała premierę jego autorskiego utworu o tytule "Żółta Kostka".
Akcja z napisami wydała mi się dość oczywista. Wpadła do głowy jako jeden z pierwszych pomysłów na promocję Żółtej Kostki. Chciałem zaciekawić ludzi, wykorzystując w nieinwazyjny sposób przestrzeń publiczną a dodatkowo dorzucić kolejną cegiełkę do pozostałych form promocji mojego utworu. Napisy, które pojawiały się już od prawie miesiąca, poza promowaniem efektu docelowego jakim jest teledysk, stanowią też zaszyfrowane zagadki, co do których w ciągu najbliższego miesiąca na moim kanale YouTube pojawi się konkurs z pytaniami. Wiem, że wiele osób śledziło napisy i "kolekcjonowało" ich treść, a więc te osoby mają szczególnie duże szanse na rozwikłanie zagadek i zdobycie nagród - opowiada nam muzyk i dodaje - Trzecim elementem, łączącym się z wizją promocji utworu, jest chęć wypromowania frazy "Żółta Kostka" odnoszącej się do przedmiotu o którym traktuje tekst piosenki. Chciałbym, żeby wszyscy znali te historię a "żółte gitarowe kostki", oprócz promocji mojego utworu, przyczyniły się do czegoś dobrego. Kostki, których użyłem w teledysku (około 150) chcę przeznaczyć pojedynczo na licytacje podczas przyszłej edycji WOŚP. Lubię filozofię "kilka pieczeni na jednym ogniu".
Jak opowiada Łukasz Jaskulski, napisy docelowo miały pojawić się w kilku miastach województwa śląskiego - lecz ogrom pracy związanej z utworem i kwestiami organizacyjnymi, nieco mnie przytłoczył, więc ograniczyłem się do centrum i okolic centrum Katowic - komentuje artysta.
Muzyk pochodzi z Siemianowic Śląskich i na co dzień jest muzykiem sesyjnym - Jestem muzykiem sesyjnym, perkusistą, więc będę kontynuował moją pracę związaną z nagrywaniem w studio. Prowadzę także lekcje gry na perkusji, pod moim własnym szyldem "Studio 505" - w Siemianowicach Śląskich. Zawsze celowałem w rzemiosło, będąc jednym z wielu katowickich muzyków wykonujących ten zawód - opowiada o sobie.
Autorskie kompozycje są dla niego czymś nowym, a tekst do "Żółtej Kostki" powstał już trzy lata temu. Teraz piosenka doczekała się swojej finalnej kreacji - Z racji tego, że pogrywam także trochę na gitarze oraz wykonuję postprodukcję audio, stwierdziłem że "zrobie sobie sam" i w ten oto sposób, tekst który napisałem przed około trzema laty, został ubrany w kompletną formę muzyczną. W przyszłości planuję kontynuować moją działalność w tej sferze, mając nadzieję na nadejście lepszych czasów oraz sytuacji bardziej sprzyjającej artystom, gdyż obecnie chcąc coś zrobić, nie siedząc z założonymi rękami przed telewizorem, trzeba, kolokwialnie mówiąc, wypruwać sobie żyły - mówi autor piosenki.