W Katowicach na Burowcu pewien mężczyzna rzekomo gonił dziewczynkę. Sprawa została bezzwłocznie zgłoszona na policję. Mundurowi po sprawdzeniu kamer monitoringu zaznaczyli, że sytuacja nie miała w ogóle miejsca.
Dzień dobry, w dniu dzisiejszym doszło do kolejnego incydentu. Facet gonił pod Szkoła Podstawowa nr 45 im. Kornela Makuszyńskiego w Katowicach dziewczynkę. Szkoła dzwoniła do rodziców żeby odebrali dzieci ze szkoły. Policja została już powiadomiona
- umieszczono na facebooku dzielnicy burowiec.
Sytuacja jednak nie miała miejsca w rzeczywistości. Jak poinformowała nas Agnieszka Żyłka, oficer prasowy KMP Katowice - mężczyzna jechał samochodem, zwolnił, zatrzymał się i poszedł do sklepu na zakupy z siatką w ręce.
Dziecko najwyraźniej wystraszyło się i spanikowało, ponieważ w ostatnich dniach wiele mówiło się o pedofilii, porwaniach i zaginięciach.
Policja jednak apeluje o to, by rodzice prowadzili mądre rozmowy ze swoimi dziećmi. Sianie paniki nie jest dobrym rozwiązaniem.