Zginęła czy zniknęła? Zagadkowa sprawa znów na wokandzie

Handcuffs 2102488 960 720

Redakcja

30 maja 2019

To historia mrożąca krew w żyłach, w której wciąż jest wiele niewiadomych. Najważniejszą z nich jest los Anny G. – żony byłego policjanta sosnowieckiej komendy. Czy została zamordowana czy też postanowiła rozpocząć nowe życie?

Na zdjęciach wyglądają jak wyjątkowo szczęśliwa, zwyczajna rodzina. To tylko pozory. W rzeczywistości w małżeństwie Anny i funkcjonariusza policji Marka G. nie działo się najlepiej. W życiu mężczyzny coraz większą rolę zaczęła odgrywać jedna z koleżanek z pracy.

Co się stało z Anną?

Według aktu oskarżenia do zbrodni doszło 7 lipca 2012 roku w Czeladzi. Po tym, jak 9 lipca 2012 r. Marek G. zgłosił zaginięcie żony, kobiety szukali policjanci z Czeladzi i Będzina. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie 3 grudnia 2012 r. We wrześniu 2015 r. zatrzymano męża poszukiwanej. Usłyszał zarzut zabójstwa. Wyrok w pierwszej instancji to piętnaście lat więzienia za zabicie żony.

Były policjant zaprzecza. Jego wersja, przedstawiona w programie Superwizjer TVN, zakłada, że Anna, w następstwie domowej kłótni, spakowała walizkę i wyszła z domu. Z kolei matka Anny G. jest zdania, że gdyby córka żyła to na pewno by się z nią skontaktowała. Ciała Anny dotychczas nie odnaleziono.

Jedna przesyłka – różne wersje

Marek G. twierdzi, że szukał żony, która wcześniej  prosiła go o nadanie przesyłki do Niemiec. Były policjant miał nie wiedzieć, że w środku jest telefon. Tymczasem śledczy są zdania, że było zupełnie inaczej. Po zabiciu żony oskarżony wysłał paczkę z jej włączonym telefonem, by przez logowania zasugerować, że kobieta wyjechała za granicę.

Sąd I instancji, skazując G. na 15 lat więzienia, uznał go winnym zamordowania żony oraz przekroczenia uprawnień policjanta - chodzi o bezprawne przeszukiwanie policyjnych baz danych, co nie miało związku z zabójstwem. Uniewinnił go od zarzutu namawiania do fałszywych zeznań. Wyjaśnienia oskarżonego na temat okoliczności zaginięcia żony sąd uznał za niespójne i niewiarygodne.

Obrońcy Marka G. : Śmierć Anny G. nie jest niepodważalnym faktem

Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach rozpoczęła się rozprawa odwoławcza w tym poszlakowym procesie. Sąd zdołał zreferować przebieg procesu i orzeczenie sądu okręgowego oraz wysłuchać mów trojga obrońców G. Termin kolejnej rozprawy został wyznaczony na 8 sierpnia. Wtedy głos zabierze prokurator i oskarżyciele posiłkowi, którzy w złożonej apelacji domagają się wymierzenia G. kary 25 lat więzienia.(PAP)

  

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3