To nie będzie Akademia Pana Kleksa jaką znamy z książek Jana Brzechwy oraz filmu Krzysztofa Gradowskiego. Maciej Kawulski zamierza nakręcić coś nowego, co pasuje do realiów trzeciej dekady XXI wieku. Nowa historia o Ambrożym Kleksie ma być spektakularna.
Po prawie 40 latach powstanie nowy film o "Akademii Pana Kleksa", czyli jednej z najważniejszych polskich opowieści dla młodzieży autorstwa Jana Brzechwy. To nie będzie ani adaptacja literatury, ani też remake filmu, który w latach 80-tych wyreżyserował Krzysztof Gradowski. Nowa "Akademia Pana Kleksa" będzie przystosowana do współczesnego, młodego odbiorcy. Co więcej, twórcy filmu chcą, żeby był to towar eksportowy, czyli żeby również widownia zagraniczna obejrzała Ambrożego Kleksa.
Za produkcję filmu odpowiedzialna będzie wytwórnia Open Mind Production, a reżyserem został Maciej Kawulski - znany z założenia federacji KSW oraz dwóch filmów o tematyce gangsterskiej (Jak zostałem gangsterem oraz Jak pokochałam gangstera). W poniedziałek, 16 maja twórcy nowej "Akademii" podpisali z prezydentem Katowic Marcinem Krupą list intencyjny w sprawie wyrażenia woli współpracy przy promocji miasta Katowice podczas powstawania i premiery filmu Akademia Pana Kleksa. Zdjęcia do filmu powstaną m.in. w Katowicach, czyli w mieście, z którego zgłosiło się najwięcej chętnych do castingu. Stolica woj. śląskiego poprzez działalność Bajki Pana Kleksa promuje od kilku lat twórczość Jana Brzechwy.
Scenariusz do filmu powstawał przez trzy lata. Jeszcze w tym roku ruszą zdjęcia. Twórcy chcą kręcić film za granicą, a jednym z wyborów jest Norwegia. Ma to nadać poważny charakter całej produkcji oraz wypromować ją poza Polskę. Jak twierdzi Kawulski, nowa "Akademia Pana Kleksa" będzie czymś innymi niż oryginał. Przez te wszystkie lata oczekiwania odbiorców zmieniły się. Nieprzypadkowo reżyser podczas konferencji prasowej nawiązał m.in. do Marvela oraz DC. I chociaż nie chciał zdradzić szczegółów, to możemy spodziewać się filmu o dużym budżecie i z efektami specjalnymi na najwyższym poziomie.
- Mamy marzenie realizować pewną sagę i tworzyć kompletnie nowe uniwersum - powiedział Maciej Kawulski. Oznacza to, że możemy spodziewać się kolejnych części historii Akademii Pana Kleksa z całkowicie nowymi postaciami.
Reżyser nie chciał zdradzić szczegółów dotyczących obsady, ale potwierdził, że w filmie wystąpi Piotr Fronczewski (zagrał Pana Kleksa w filmie Gradowskiego). Wybitny polski aktor nie wystąpi jednak w swojej "starej roli", ale będzie elementem łączącym nowy film ze swoim poprzednikiem oraz oryginałem Brzechwy.
Data premiery filmu planowana jest na początek 2024 roku.
WIĘCEJ PONIŻEJ: