1276 łóżek, przeznaczonych wcześniej dla chorych na COVID-19, „odmrożono” już dzięki poprawie sytuacji epidemicznej w woj. śląskim – poinformowała w poniedziałek rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska.
Zajęte jest obecnie 55 proc. łóżek spośród 4192 zarezerwowanych dla osób zakażonych koronawirusem wymagających hospitalizacji oraz 74 proc. łóżek respiratorowych spośród 411 takich miejsc. Spada również liczba chorych w obu szpitalach tymczasowych; w Katowicach w poniedziałek leczonych było 76 pacjentów, w tym 17 na respiratorach, a w Pyrzowicach – 29, w tym 7 na respiratorach.
Ministerstwo Zdrowia poinformowało w poniedziałek o 241 kolejnych zakażeniach koronawirusem w woj. śląskim. "Jeszcze 3 tygodnie temu w poniedziałek to było 1100 przypadków, a 2 tygodnie temu ponad 500. Sytuacja poprawia się, stąd możliwość powrotu szpitali do normalnej działalności" – powiedziała PAP Alina Kucharzewska.
"Trzeba jednak podkreślić, że we wszystkich szpitalach pozostaną łóżka na pierwszym poziomie zabezpieczenia, obserwacyjne, dla osób z podejrzeniem zakażenia – tych miejsc nie wolno likwidować
– dodała rzecznik wojewody.
Postępuje akcja szczepień przeciw COVID-19, liczba dawek podanych mieszkańcom woj. śląskiego zbliża się do 1,5 mln – dokładnie to 1 438 499. W pełni zaszczepionych jest natomiast 375 488 osób. W tym tygodniu działalność rozpoczną kolejne współorganizowane przy udziale samorządów powszechne punkty szczepień, w sumie będzie ich już 70. Na ten tydzień takie punkty zamówiły 81 850 dawek, pozostałe – 332 tys. 320 dawek.
Źródło: PAP