Sytuacja epidemiologiczna w woj. śląskim jest cały czas bardzo zła. Nasz region nadal jest liderem, jeżeli chodzi o przyrost zakażeń. Coraz częściej zamiast karetek ZPR, muszą interweniować śmigłowce LPR. Trwa relokacja pacjentów chorych na COVID-19 do szpitali w innych województwa.
Przykładem tej dramatycznej sytuacji jest Zabrze. Wczoraj wieczorem pod Szpitalem Specjalistycznym powstał prawdziwy korek. Wszystko z powodu pandemii koronawirusa. Internet szybko obiegł filmik nakręcony przez jednego z ratowników.
Karetki, które stały pod zabrzańskim szpitalem, przyjechały z kilku różnych miast woj. śląskiego. Zespoły ratownicze musiały stać w kolejce nawet kilka godzin.
Podobne drastyczne sceny oglądaliśmy już wcześniej m.in. w Bielsku-Białej. 20 marca pod tamtejszym Szpitalem Wojewódzkim karetki także czekały kilka godzin na przyjęcie. W pewnym momencie nawet 11 pacjentów potrzebowało wówczas szybkiej interwencji medycznej.
Według danych z wtorku, 6 kwietnia, w woj. śląskich zajętych jest 86 procent łóżek covidowych oraz 88 procent łóżek respiratorowych. Przez ostatni tydzień w naszym regionie odnotowano blisko 400 zgonów związanych z COVID-19 (bezpośrednio lub pośrednio).
W woj. śląskim w szpitalach woj. śląskiego przygotowano ponad 5 tys. łóżek dla chorych na COVID-19 I, II i III poziomu. To najwięcej od początku pandemii i nadal powstają nowe miejsca. Wolnych pozostawało 711 zwykłych łóżek tlenowych i 52 łóżka respiratorowe
Ze względu na duże obciążenie śląskich placówek ochrony zdrowia od poprzedniego weekendu pacjenci z woj. śląskiego są przewożeni do szpitali w innych, przede wszystkim sąsiednich regionach. W niedzielę i poniedziałek 28 chorych przewieziono do szpitali w Kędzierzynie-Koźlu, Radomsku, Włoszczowie, Kluczborku, Miechowie, Olkuszu, Proszowicach i w Pajęcznie.
Intensywnie pracują oba szpitale tymczasowe w regionie. W Katowicach leczy się 320 pacjentów, w tym 29 podłączonych do respiratorów, w Pyrzowicach – 76, w tym 10 wspomaganych respiratorami.
własne/PAP/Zabrze 112