Wojna o blok 910 MW trwa! RAFAKO: Nasi pracownicy nie zostali wpuszczeni na teren obiektu

Resized 20220827 101829
Kastelik

Szymon Kastelik

21 listopada, 2022

Wojna pomiędzy RAFAKO a Tauronem trwa. W tle niedziałający w pełni blok 910 MW za ponad 6 miliardów złotych. Obie spółki oskarżają się nawzajem. Kto ma rację?

Przypomnijmy, że trwa awaria bloku 910 MW w Elektrowni Jaworzno. Tauron twierdzi, że trwają prace serwisowe kotła i odżużlacza. RAFAKO od lipca zarzuca spółce energetycznej, że korzysta ze złej jakości węgla, co może zepsuć blok o wartości ponad 6 miliardów złotych.

W piątek Tauron opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że RAFAKO zaprzestał prac naprawczych bloku 910 MW.

- Po zaprzestaniu realizacji prac naprawczych przez Rafako, TAURON zlecił wykonawstwo zastępcze, by dotrzymanie terminu ponownego uruchomienia bloku było możliwe.  Do tej pory zrealizowane zostało już około 80 procent prac koniecznych, by uruchomić blok. Prace realizowane są w oparciu o technologię naprawy zaakceptowaną przez UDT i mają na celu przywrócenie powierzchni rur leja kotła do jak najlepszego stanu. Są to działania zapobiegawcze, których celem jest uniknięcie ewentualnej awarii w przyszłości - czytamy w komunikacie Tauronu.

Tauron nazywa działania RAFAKO "szantażem biznesowym". - W ocenie Grupy TAURON działanie Rafako podyktowane jest partykularnym i egoistycznym interesem tej spółki oraz osób kierujących wymienionym podmiotem - dodaje spółka. 

RAFAKO w odpowiedzi przesłało swoje oświadczenie, w którym podkreśla, że to nie prawda.  - W związku z podaniem do wiadomości publicznej przez TAURON Polska Energia S.A. informacji o rzekomym zaprzestaniu przez RAFAKO prac naprawczych bloku w Jaworznie i wdrożeniu przez TPE wykonawstwa zastępczego, informujemy, że taka sytuacja nie ma miejsca, a twierdzenia TPE są nie tylko niezgodne ze stanem faktycznym ale także pozbawione podstaw prawnych. Pracownicy RAFAKO są cały czas obecni na Bloku a RAFAKO nie zaprzestało wykonywania prac naprawczych. Naprawa leja prowadzona jest zgodnie z ustaleniami z Urzędem Dozoru Technicznego a RAFAKO S.A. wykonuje swoje zobowiązania Kontraktowe - czytamy w komunikacie RAFAKO.

"Wojna" pomiędzy spółkami trwa nadal. Tauron w sobotę poinformował, że naprawa leja kotła bloku o mocy 910 MW w Jaworznie zostanie dokończona przez wykonawcę zastępczego. Prace mają potrwać do 2 września. 

– Kilkudniowe opóźnienie jest spowodowane postawą i działaniami Rafako. Nie możemy godzić się na działania mające na celu maksymalne wydłużenie czasu postoju bloku. W czwartek zdecydowaliśmy się na tzw. wykonawstwo zastępcze. To działanie mające na celu bezpieczne i jak najszybsze uruchomienie bloku. Wyznaczony wykonawca zastępczy był już wcześniej zaangażowany w wymienione prace, posiada pełną wiedzę na temat naprawianej instalacji i kompetencje, by skutecznie sfinalizować proces – mówi Patrycja Hamera, rzeczniczka prasowa NJGT.

– Rafako nie odpowiedziało w wyznaczonym terminie na pismo, w którym zwróciliśmy się o potwierdzenie terminu zakończenia prac naprawczych. W tej sytuacji wdrożyliśmy w życie plan awaryjny. Wybór wykonawstwa zastępczego jest dowodem naszej determinacji, by jak najszybciej uruchomić blok 910 MW. Takie działania mieszczą się w zakresie realizacji naszych uprawnień kontraktowych – wyjaśnia Hamera.

RAFAKO odpowiedziało na te zarzuty i żąda od Tauronu sprostowania. - Wzywamy do natychmiastowego zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji i wprowadzania w błąd opinii publicznej, a także do zamieszczenia sprostowania tych informacji we wszystkich miejscach i komunikatorach, gdzie były one podane do dnia 29.08.2022 r., godz.10.00. Po upływie tego terminu RAFAKO podejmie kroki prawne w celu ochrony swojego dobrego imienia - czytamy we wezwaniu. Firma z Raciborza informuje, że jej pracownicy nie zostali wpuszczeni na teren elektrowni, chociaż pozostał tam ich sprzęt. RAFAKO podkreśla, że chciało dokończyć naprawę, ale Tauron im to uniemożliwia, co ma być niezgodne z prawem.

- Nie zostaliśmy poinformowani o zaangażowaniu przez TAURON wykonawcy zastępczego, jeśli ma to miejsce, to jest to działanie pozbawione podstaw prawnych i faktycznych, RAFAKO S.A. odpowiedziało na pismo TAURON dotyczące wykonania prac naprawczych w tym samym dniu, kiedy ono zostało skierowane, potwierdzając ich wykonywanie; RAFAKO S.A. do dnia wczorajszego, czyli piątku 26.08.2022 r. realizowało prace naprawcze, w uzgodnieniu z Urzędem Dozoru Technicznego, a wczoraj – bez wskazania podstaw i z zaskoczenia – Nasi pracownicy nie zostali wpuszczeni na teren obiektu, nie mogli także zabrać urządzeń i majątku, stanowiącego własność RAFAKO S.A., zmuszeni zostaliśmy do zaprzestania prowadzenia prac i zabezpieczenia obiektu, bez informacji, czy uzasadnienia takiego stanu rzeczy - dodaje RAFAKO, według którego opóźnienia w pracach były spowodowane dostarczeniem przez Tauron złej jakości węgla do testów. 

Pomimo dalszej otwartości w rozmowach z Rafako, musieliśmy podjąć zdecydowane działania, w grę wchodzi bowiem bezpieczeństwo energetyczne kraju – podkreśla Hamera. - Ostatnie działania Rafako mają na celu wymuszenie na TAURONIE odstąpienia od realizacji kontraktu, a w konsekwencji rezygnację z gwarancji bankowych dotyczących inwestycji na kwotę 600 mln zł. Podejście, mające na celu maksymalne wydłużenie czasu realizacji kontraktu, jest ogromnym zagrożeniem dla krajowego bezpieczeństwa energetycznego – twierdzi rzeczniczka Nowe Jaworzno Grupa Tauron.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-2 o

katowice

Jakość powietrza jest średnia.

PM10: 52.6µg/m3 PM2.5: 46.4µg/m3