Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
20 °C
AAA

Kobieta wezwała policję, bo partner kazał jej smażyć kotlety

Wiadomości
ilustracja poglądowa, wikipedia
Do niecodziennej interwencji policji doszło w Piekarach Śląskich. 45-latka poprosiła policjantów o pomoc w związku z awanturą w mieszkaniu. Jak się okazało, nie miała żadnego powodu.

Dyżurny z piekarskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące awantury w mieszkaniu. Policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego po chwili dotarli na miejsce interwencji, gdzie zastali nietrzeźwą kobietę oraz jej konkubenta - relacjonuje piekarska komenda. 

Na miejscu kobieta przyznała, że nie doszło do żadnej awantury. Wezwała policję, ponieważ jej konkubent "miał zmuszać" ją do smażenia kotletów. 

Policjanci pouczyli 45-latkę do czego służy telefon alarmowy, jednak na tym nie skończą się problemy nieodpowiedzialnej kobiety. Za wywołanie niepotrzebnej czynności i wprowadzenie w błąd policjantów, mieszkance Piekar Śląskich grozi teraz kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny do 1500 złotych. O jej dalszym losie zadecyduje sąd - dodaje KMP w Piekarach Śląskich.