Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
12 °C
AAA

Niewidomi „W labiryncie”

Wiadomości
Integrację środowiska osób niewidomych z osobami widzącymi, której podjęło się chorzowskie stowarzyszenie „W Labiryncie” zapewnia wyjątkowe przedsięwzięcie. Daje równe szanse wszystkim graczom - niezależnie o skali wady wzroku.

To showdown czyli dyscyplina, skierowana zwłaszcza do niewidzących.

Stowarzyszenie w labiryncie zajmuje się pomocą tym, którzy sami chcą sobie pomoc. Najbardziej zależy nam na aktywnej integracji, którą zapewnia showdown.

-mówi Mariusz Miszuda, prezes stowarzyszenia „W labiryncie”

Sportowe działania są ich zdaniem najlepszym sposobem. Stowarzyszenie organizuje co miesięczny turniej showdown tylko dla niewidomych. Sport został wymyślony przez w latach 60 tych przez Kanadyjczyka Joe Lewisa. Początkowo była to jedynie rozrywka dla osób niewidomych.  Od roku 1992  showdown aspiruje do bycia dyscypliną paraolimpijską.

To coś pomiędzy cymber gajem a ping pongiem. Gra się tak, jak w pong pongu do 11. Rakietka, ma trochę inny kształt. Są bandy i bramki tak jak w cymber gaju.”

mówi Mariusz Miszuda, prezes stowarzyszenia „W labiryncie”

Pojawiają się tez elementy bilarda. Jest stół, który przypomina małe lodowisko. 360 na 120 cm. Chodzi o to, żeby piłka zdążyła się rozpędzić. Stół jest zabezpieczony szybą. Piłka ma się toczyć po blacie stołu. Za bramką stoi gracz. Rakietkę ma przed sobą.

Kibicowanie jest podobne bo tenisa ziemnego. Jest podobna reakcja. ”

dodaje Mariusz Miszuda

Jak się okazuje słuch jest tu podstawą. Każdy gracz zakłada gogle, które uniemożliwiają widzenie. Trzeba także mieć rękawicę ochronną.

Nawet rękawica narciarska nie jest wystarczająca.

Musi byś dobrze obudowana, żeby ręka nie była narażona na kontuzje.

dodaje Mariusz Miszuda