Fundacja Rodzin Górniczych od 25 lat pomaga bliskim zmarłych górników. FRG stoi teraz przed olbrzymim wyzwaniem. Po katastrofach w Pniówku i Zofiówce pomocy potrzebuje nawet kilkadziesiąt osób.
Już teraz bilans ofiar katastrof w kopalni Pniówek i Zofiówka to 18 górników oraz ratowników górniczych (stan na 28 kwietnia, godzina 14:00) . W szpitalu nadal przebywa kilka osób w stanie ciężkim. Nie możemy zapominać również o siedmiu pracownikach, którzy zostali w wyrobisku w Pniówku, a dotarcie do nich może zająć nawet kilka miesięcy.
Obie tragedie to dramat kilkudziesięciu rodzin: żon, narzeczonych, dzieci, rodziców, rodzeństwa. Im wszystkim może pomóc Fundacja Rodzin Górniczych, która działa już od 25 lat. - Przeżyliśmy parę tragedii. Ale czegoś takiego jak w tym roku to nie pamiętam Musimy pomagać. Od tego jesteśmy. Pomagamy już 25 lat. W naszym zainteresowaniu jest co najmniej 5000 rodzin. One się zmieniają, ale niestety przebywają nowe - mówi Ryszard Wyględacz, prezes zarządu fundacji.
Rodziny zmarłych górników mogą zgłosić się bezpośrednio do fundacji. Zrobić to w ich imieniu może również kopalnia. Fundacja może przekazać m.in.: jednorazowe zapomogi, stypendia oraz objąć rodziny pomocą psychologiczną - Informację o tym kto został poszkodowany, musimy dostać z kopalni, a ona musi otrzymać zgodę od rodzin. Jeżeli dostaniemy informację, że rodzina jest zainteresowana pomocą, to zwracamy się do niej pisemnie. To pomoc głównie finansowo, ale nie tylko. Przekazujemy zapomogi ,stypendia dla dzieci. Pomagamy w leczeniu. Staramy się zapewnić pomoc prawną oraz pomoc psychologiczną pomoc dzięki wolontariuszom - dodaje prezes.
Jak zaznacza Wyględacz, w przeciwieństwie do innych organizacji, spółek i samych kopalń, FRG zajmuje się rodzinami przez długie lata. - Mamy podopieczne, które są wiekowe. Jeszcze z wypadków z lat 60-tych i 70-tych - komentuje prezes Fundacji Rodzin Górniczych. Jak twierdzi, FRG nie zawsze może pomóc tak, jakby chciała. Na swoją działalność potrzebuje olbrzymiego wsparcia finansowego. - Z funduszami nie jest za ciekawie. Liczba kopalń maleje i tym samym górników. W najlepszych latach na same stypendia przeznaczaliśmy rocznie milion złotych - wylicza prezes.
W tej chwili Fundacja Rodzin Górniczych organizuje zbiórkę pieniędzy na rzecz rodzin poszkodowanych w kopalniach Pniówek i Zofiówka.

- Jeżeli ktoś ma empatię, to prosimy o wsparcie. Będziemy wspierać te rodziny przez długie lata - mówi Ryszard Wyględacz.