Łąki kwietne mają zdecydowaną przewagę nad tradycyjnymi trawnikami.
Są one przyjazną środowisku alternatywą dla uciążliwych i kosztownych trawników. Łąk kwietnych nie trzeba regularnie kosić, podlewać ani nawozić. Stają się przez to łatwiejsze w utrzymaniu i pozwalają oszczędzić czas, pieniądze i zasoby.
Dzięki bogactwu i różnorodności gatunkowej stanowią miejsce do życia dla pożytecznych owadów i innych małych zwierząt. Przyczyniają się do zachowania bioróżnorodności. Ma ona bezpośrednie przełożenie na ograniczenie populacji kleszczy. Zaobserwowano bowiem, że na łąkach kwietnych występuje ich zdecydowanie mniej niż na trawnikach, a te które występują rzadziej przenoszą patogeny. Dlaczego? Otóż łąka kwietna jest naturalnym zbiorowiskiem gatunków owadów i drobnych zwierząt. Pełnią one rolę naturalnych wrogów kleszczy i w skuteczny sposób ograniczają ich populację.
Nie do przecenienia jest również inna funkcja jaką pełnią rośliny łąkowe. Poprzez mocno rozbudowany system korzeniowy utrzymują one wilgoć i pełnią funkcje izolacyjną gleby, obniżają przez to temperaturę powietrza nawet o kilka stopni. To właśnie rozbudowany system korzeniowy sprawia, że są odporne na suszę oraz w naturalny sposób magazynują wodę w ziemi.
Warto dodać, że redukują również hałas przy drogach i torowiskach oraz oczyszczają powietrze.
Łąki kwietne to naturalny sposób na poprawę jakości życia w mieście. Coraz więcej samorządów tworzy ostatnio enklawy tej dzikiej zieleni. O takiej alternatywie powinien pomyśleć każdy mieszkaniec Metropolii który uprawia własny kawałek zielonego terenu.
foto: Metropolia GZM