W województwie śląskim odbędą się tylko wybory korespondencyjne?

Csm wybory 03 be03ef371a 01
Kastelik

Szymon Kastelik

30 maja 2020

Senat w nadchodzącym tygodniu ma głosować nad projektem ustawy o wyborach prezydenckich. Według propozycji obozu rządzącego będziemy mogli wybierać prezydenta albo w sposób tradycyjny w lokalach wyborczych, albo w sposób korespondencyjny, który był proponowany na 10 maja.

Przypomnijmy, że wybory prezydenckie pierwotnie zaplanowane na 10 maja się nie odbyły. Zjednoczona Prawica chciała przeprowadzić je w sposób korespondencyjny. Senat wykorzystał prawie cały miesiąc nad pracami nad wcześniejszym projektem ustawy. W końcu rząd miał za mało czasu, aby zorganizować wybory w takim trybie. Przez to 10 maja nie oddaliśmy swoich głosów.

PKW nakazało marszałek Sejmu w terminie 14 dni ogłosić datę nowych wyborów, czego nie zrobiła do dzisiaj. W tym czasie Sejm przyjął nowy projekt ustawy dot. wyborów prezydenckich, który przewiduje głosowanie w lokalach lub korespondencyjne. Teraz projekt znajduje się w Senacie.

Jarosław Kaczyński i rząd ogłosili, że chcą przeprowadzić I turę głosowania 28 czerwca, tak aby nowy prezydent został wybrany przed zakończeniem aktualnej kadencji Andrzeja Dudy. Jednak pojawia się coraz więcej głosów za tym, że ten termin będzie nierealny do zrealizowania. Jednak obojętnie jaka to będzie data, zapewne Sejm, w którym Zjednoczona Prawica ma przewagę, przyjmie ostatecznie nowy projekt ustawy, a Andrzej Duda go podpisze. Na mocy nowego prawa odpowiednie instytucje będą mogły zdecydować o tym, czy na danym terenie wybory odbędą się w sposób tradycyjny czy też nie.

I tutaj pojawia się pytanie - jak zagłosujemy w województwie śląskim? W sobotę, 30 maja, ponownie to nasz region miał najwięcej potwierdzonych przypadków zakażeń koronawirusem w Polsce. Być może na Śląsku głosowanie odbędzie się w formie korespondencyjnej, o czym wspomniał w piątek kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz - Ta informacja krąży po kuluarach sejmowych, że na Śląsku, w dużych miastach będzie tylko głosowanie korespondencyjne. Oczekiwałbym jasnej odpowiedzi od ministra zdrowia, tylko nie takiej, że będzie zmieniał zdanie co 5 minut, tak jak z maseczkami – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w Lesznie (cytat za portalem 300polityka.pl). 

Kosiniak-Kamysz krytykuje też kolejne decyzje ministra Szmowskiego. Dopytywany, czy wybory powinny być korespondencyjne, czy hybrydowe, bo – jak zaznacza gazeta – sam minister zdrowia przesyła w tej kwestii sprzeczne sygnały, Kosiniak-Kamysz odpowiada: Komunikaty ministra Łukasza Szumowskiego to jakaś masakra.

Jak wyjaśnia, najpierw usłyszeliśmy, że maseczek nie trzeba będzie nosić, później, że będziemy chodzić w nich przez dwa lata, a po miesiącu, że nie musimy ich jednak nosić. Minister zdrowia jest tak zastraszony albo wystraszony, że wszystkie decyzje podejmuje, opierając się nie na rzetelności postępowania medycznego, tak jak było na początku epidemii, tylko na strachu politycznym. A strach wymusza lojalność partyjną – ocenia.

własne/PAP/300polityka

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

2 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 17.9µg/m3 PM2.5: 15.6µg/m3