Odwołanie przez Radę Nadzorczą Daniela Ozona to początek kryzysu w spółce – mówią związkowcy. I szykują się do konfrontacji z rządem. Związkowcy po powrocie do Jastrzębia-Zdroju podejmą decyzję, co do rozpoczęcia sporu zbiorowego.
Dziś związkowcy nie zostali w Warszawie wpuszczeni do środka biurowca, w którym Rada Nadzorcza odwoływała prezesa Ozona. Odwołanie szefa spółki to dla związkowców policzek ze strony rządu. Związki już planują rozpoczęcie sporu zbiorowego. Czy to preludium do strajku?
Wśród przyczyn odwołania Ozona ze stanowiska prezesa JSW związkowcy wskazywali jego sprzeciw wobec możliwości wyprowadzania ze spółki wypracowanych przez nią środków na inne projekty, jak budowa bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka, zakup akcji Polimeksu-Mostostalu czy wsparcie projektu budowy samochodu elektrycznego. Resort energii stanowczo zaprzeczał, aby były takie plany.
Formalną przesłanką do wszczęcia sporu może być żądanie wypłaty jednorazowego świadczenia z ubiegłorocznego zysku spółki. Związkowcy już kilka miesięcy temu wystąpili o taką wypłatę, zaś prezes Ozon deklarował jej rozważenie po ocenie wyników pierwszego półrocza.
Wszczęcie sporu zbiorowego może dać związkowcom możliwość ogłoszenia pogotowia strajkowego i legalnego prowadzenia protestu. Decyzje w tej sprawie mają zapaść po powrocie związkowców do Jastrzębia-Zdroju z wtorkowej pikiety w Warszawie.
Związki oczekują też "uczciwego" konkursu na zarząd JSW nowej kadencji. W końcu maja rada JSW ogłosiła postępowanie kwalifikacyjne, które ma wyłonić prezesa spółki i jego czterech zastępców. Wtorek jest ostatnim dniem przyjmowania zgłoszeń kandydatów. Na 26 czerwca zaplanowano walne zgromadzenie JSW, podczas którego m.in. rozpatrzone będą sprawozdania rocznie z działalności zarządu i rady nadzorczej spółki.
Wówczas okaże się, czy prezes Ozon otrzyma absolutorium z wykonania obowiązków w minionym roku, w sytuacji, gdy - jak napisała we wtorkowym oświadczeniu przewodnicząca rady - odwołując prezesa rada zwróciła uwagę na "brak realizacji zobowiązań wynikających z umowy o zarządzanie oraz nadmierne obciążanie spółki wydatkami na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie na wyjazdy służbowe prezesa bez wskazania ich zasadności".
Obecnie, decyzją rady, obowiązki prezesa JSW pełni Robert Małłek, który od lutego br. - na podstawie delegowania z rady nadzorczej - pełnił funkcję wiceprezesa spółki ds. strategii i rozwoju. W zarządzie JSW pozostali: wiceprezes ds. technicznych Tomasz Śledź oraz wiceprezes ds. pracowniczych, wybrany przez załogę, Artur Wojtków.
44-letni Daniel Ozon kierował firmą od marca 2017 roku. W czasie, gdy Jastrzębską Spółką Węglową kierował Ozon, firma m.in. ogłosiła nową strategię, zakładającą zwiększenie produkcji węgla oraz maksymalizację udziału w wydobyciu wysokiej jakości węgla koksowego. JSW spłaciła stare długi wobec banków i pozyskała nowe finansowanie o łącznej wartości ponad 1 mld zł. Stworzono też fundusz stabilizacyjny na wypadek dekoniunktury, w którym JSW ulokowała ponad 1,8 mld zł. Spółka prowadzi budowę nowej kopalni Bzie-Dębina, przejęła też za ponad 200 mln zł Przedsiębiorstwo Budowy Szybów i prowadzi rozmowy na temat potencjalnego przejęcia aktywów australijskiej spółki Prairie Mining. Trwa także modernizacja zakładów przeróbczych w kopalniach JSW, by podnieść jakość węgla. (PAP)