W jednej chwili zginęły dwa małżeństwa i czworo dzieci. Mija rok od tragedii w Szczyrku[Foto]

Csm csm 78707388 483614685840814 829763024179953664 n 14c00ddb12 726443609f

Redakcja

3 grudnia 2020

W piątek minie pierwsza rocznica wybuchu gazu i zawalenia się domu w Szczyrku. Pod gruzami zginęło osiem osób, w tym czworo dzieci. Byli członkami jednej rodziny – Kaimów, powszechnie lubianej w Szczyrku. W rocznicę w ich intencji odprawiona zostanie msza św.

W piątek o godz. 19.00 w intencji ofiar i ich rodzin odprawiona zostanie msza św. w szczyrkowskim kościele św. Apostołów Piotra i Pawła. Będzie ona transmitowana w mediach społecznościowych.

 

Do tragedii w Szczyrku doszło wieczorem 4 grudnia ub.r. Wybuch gazu zniszczył wówczas całkowicie trzykondygnacyjny dom. Ratownicy znaleźli w gruzach ciała ośmiu osób.

Ofiary katastrofy spoczęły 19 grudnia na szczyrkowskim cmentarzu. W ostatniej drodze towarzyszyli im najbliżsi, przyjaciele i znajomi, przedstawiciel Prezydenta RP, reprezentanci różnych środowisk beskidzkiego kurortu, samorządowcy, poczty sztandarowe, koleżanki i koledzy ze szkół, a także zwykli mieszkańcy Szczyrku.

Prezydent RP Andrzej Duda w liście napisał, że tej tragedii, która się wydarzyła w Szczyrku, nie sposób wyrazić słowami.

W jednej, krótkiej chwili zginęły dwa małżeństwa i czworo dzieci, z których żadne nie miało jeszcze 10 lat. Chcę wyrazić głęboki smutek z powodu ich tragicznego, niespodziewanego odejścia

napisał.

W sprawie katastrofy toczy się w bielskiej prokuraturze okręgowej postępowanie. Śledczy spodziewają się, że pod koniec pierwszego kwartału przyszłego roku do sądu skierowany zostanie akt oskarżenia.

Prokuratorzy ustalili dotychczas, że istniał ścisły związek między wybuchem gazu a pracami budowlanymi prowadzonymi pod ulicą, przy której stał zniszczony dom. Rozszczelniony został przebiegający pod drogą gazociąg.

18 grudnia ub.r. zatrzymani i aresztowani zostali trzej mężczyźni: Roman D., szef firmy budowlanej, która zleciła wykonanie przewiertu pod ulicą w Szczyrku, Marcin S., operator wiertnicy, a także jego pomocnik Józef D. Dwaj ostatni opuścili już areszt. Roman D. nadal w nim przebywa. Ci trzej mężczyźni usłyszeli zarzuty z art. 163 Kodeksu Karnego. Dotyczą one sprowadzenia pożaru i zawalenia się budynku, w wyniku czego śmierć poniosło osiem osób. Grozi im do 12 lat więzienia.

Bielska prokuratura okręgowa przedstawiła w śledztwie zarzuty także trzem innym osobom, dotyczą one m.in. fałszowania i posługiwania się fałszywą dokumentacją dotyczącą realizacji budowy nitki gazociągu. Mieli także składać fałszywe zeznania. Wobec nich zastosowane zostały wolnościowe środki zapobiegawcze, m.in. dozory policyjne, zakaz opuszczania kraju i poręczenia majątkowe.

Zarzuty dla tych trzech osób nie mają związku z samą katastrofą. Są to pracownicy innej firmy, realizującej inwestycję związaną z rozbudową sieci gazowej. Nie są związani z trzema pierwszymi podejrzanymi. Za składanie fałszywych zeznań grozi do 8 lat więzienia, a za fałszowanie dokumentacji i posługiwanie się nią do 5 lat. (PAP)

Csm mid 19c19127 a4e855ec70

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3