Komisja Europejska przyjęła propozycję ws. Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Ile Unia planuje wydać na ten cel pieniędzy? Mówi się o 100 mld Euro, choć posłanka PiS w Parlamencie Europejskim Izabela Kloc twierdzi, że będzie to... 7,5 mld Euro.
Mechanizm zakłada, że na wsparcie regionów przeznaczonych zostanie co najmniej 100 miliardów euro. Pieniądze mają być dostępne dla wszystkich państw UE, nie tylko tych z regionami węglowymi.
Czytaj także: Sierpień 80" - będzie protest?! Jest gorzej jak za Tuska!
Komisja Europejska zakłada, że mechanizm sprawiedliwej transformacji, który będzie finansowym ramieniem Europejskiego Zielonego Ładu, pozwoli zmobilizować co najmniej 100 mld euro, aby wesprzeć przemiany na drodze do neutralności klimatycznej. Wcześniej Bruksela proponowała... 5 mld euro. Z tym, że już wtedy mówiono, że są to środki na start programu.
Tymczasem posłanka PiS, Izabela Kloc uważa, że funduszy jest zdecydowanie za mało. Jej zdaniem sposób ich podziału jest przedpolem politycznej bitwy.
Posłanka Kloc uważa, że Europa, mimo swojej zamożności, nie ma środków na zrealizowanie „zielonego ładu” w zapowiadanej, najbardziej ortodoksyjnej wersji. Jak czytamy na stronie Izabeli Kloc, kilka miliardów euro wygląda jak żart albo nagroda pocieszenia dla krajów, które mimo wątpliwości i obaw zaakceptowały politykę klimatyczną Komisji Europejskiej. Nie wskazano także, ile pieniędzy miałoby trafić do konkretnych państw członkowskich. Będzie to corocznie określać Komisja Europejskie według wypracowanej przez siebie metodologii.
Sprawę komentuje także śląski europoseł Łukasz Kohut.
Na razie mówi się o 100 miliardach euro na Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji i 5 miliardach na Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, który będzie częścią Mechanizmu. To dużo, ale wciąż za mało. Pamiętajmy również, że i Fundusz i Mechanizm mają objąć aż 50 regionów w 18 państwach członkowskich UE.”
Mówi Łukasz Kohut
Jak mówi Izabela Kloc: "Inwestycje w ramach Funduszu pociągną za sobą środki z kopert spójności – oznacza to mniejsze finansowania innych projektów tej kategorii. Na Fundusz liczy zwłaszcza Polska, bo potrzebujemy pieniędzy nie tylko na niskoemisyjne inwestycje, ale także na tworzenie nowych miejsc pracy, które zastąpią etaty w tradycyjnych branżach wydobywczo-energetycznych. W proponowanym kształcie, FST nawet w symbolicznym stopniu nie zapewni realizacji tych celów. Taka sytuacja jest podwójnie niebezpieczna, ponieważ zarówno entuzjaści, jak i sceptycy „zielonego ładu” mogą nabrać przekonania, że miliardy euro wydane na walkę ze zmianami klimatycznymi, są zmarnowanym wydatkiem."
Źródło: Business Insider Polska , PAP, Izabela Kloc