Odbywające się w święto patrona kierowców św. Krzysztofa coroczne święcenie samochodów w Tychach będzie w tym roku wyglądało inaczej, niż zwykle: biskup nie będzie jeździł otwartym samochodem; poświęcić auto będzie można przejazdem, nie wysiadając z niego, przed kościołem.
Tychy – z racji fabryki Fiata i innych firm przemysłu samochodowego – bywają nazywane stolicą polskiej motoryzacji. Patronem miasta jest właśnie św. Krzysztof. W poprzednich latach organizowana od ponad 20 lat uroczystość w tyskim kościele św. Krzysztofa gromadziła setki kierowców z regionu. Po niedzielnej mszy odpustowej jeden z biskupów archidiecezji katowickiej wsiadał do otwartego samochodu i objeżdżał okoliczne ulice, błogosławiąc zaparkowane przy nich rzędami pojazdy.
Jak wynika z informacji tyskiego magistratu, w związku z zagrożeniem epidemicznym tegoroczne święcenie pojazdów w dniu odpustu parafialnego św. Krzysztofa będzie w niedzielę wyglądało inaczej.
„Żeby nie tworzyć zgromadzenia, kierowców prosimy w tym roku o podjeżdżanie przed główne drzwi kościoła, gdzie będą święcone pojazdy po każdej mszy świętej. Kierowców prosimy o niewysiadanie z samochodów. W sprawnej organizacji święcenia będzie nas wspierać straż miejska i w razie potrzeby także policja” – uściślił cytowany proboszcz parafii św. Krzysztofa Zenon Ryzner.
Msza o godz. 11.30 z zapowiadanym udziałem katowickiego biskupa pomocniczego Adama Wodarczyka będzie sprawowana w intencji kierowców oraz tyskiego oddziału Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Po tej mszy pracownicy tyskiego WORD mają też rozdawać pamiątki związane z bezpieczeństwem ruchu.(PAP)